13 december 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Stan

Trzydzieści lat temu byłam gruba jak Berta, termin
na połowę stycznia, mrozy pieruńskie, a nie mogłam
dopiąć płaszcza z beżowego flauszu, nie mówiąc już
o tureckim kożuchu, który dostałam ledwie rok
wcześniej na okoliczność urodzenie córki.

Jeszcze mój Janek przyjechał od mleka taki jakiś
niezadowolony, bo w piekarni nie chcieli sprzedać
mleczarkowi tyle chlebów, ile potrzebowali sąsiedzi.
Sklepowa pyskowała, ludzie w kolejce patrzyli na niego
wilkiem i nawet warczeli.

On po ojcu zawsze taki akuratny, a nie lubił
przed nikim świecić oczami i się tłumaczyć.

Patrzyliśmy w telewizor marki Rubin i dreszcze
nam chodziły po plecach z tej poważnej mowy wron,
ale najbardziej wrył mi się w pamięć jeden pan
od wiadomości: młody był, w zielonym, wojskowym
mundurze.

Ostał się do dzisiaj - posiwiał, wydorodniał.
Wyspecjalizowany w naprawdę dobrej muzyce.

.

Istar
13 december 2011 at 20:25

tak Gabrysiu, tak

report

gabrysia cabaj
13 december 2011 at 21:44

:)

report

Magdala
13 december 2011 at 20:32

mamy dzieci w jednym wieku (11.09!) :D "to najgorszy, najbardziej rozedrgany rocznik dzieci, jakie do tej pory miałam" - powiedziała wychowawczyni przedszkolna 3letniej Marty :)) a stan wojenny? bałam się o mój "Brzuch". a o mnie moi najbliżsi. :) teraz jestem szczęśliwa, choć nieusatysfakcjonowana :))))) buziaki!!!!!!!

report

Magdala
13 december 2011 at 20:39

mamy dzieci w jednym wieku (11.04!) :D "to najgorszy, najbardziej rozedrgany rocznik dzieci, jakie do tej pory miałam" - powiedziała wychowawczyni przedszkolna 3letniej Marty :)) a stan wojenny? bałam się o mój "Brzuch". a o mnie moi najbliżsi. :) teraz jestem szczęśliwa, choć nieusatysfakcjonowana :))))) buziaki!!!!!!!

report

Magdala
13 december 2011 at 21:07

przykro mi Gabrysiu, napisałam długi komentarz, ale zniknął :D jak 30 lat temu znikało. w skrócie: Marta - ur. 11.04 1982 :))) a więc ten STAN nie był mi obcy! :)))))))

report

gabrysia cabaj
13 december 2011 at 21:47

ten stan, Magdalo i jeszcze inne stany (w nawiasie można dodać, że wyż demograficzny był wynikiem częstych wyłączeń prądu:))

report

budleja
13 december 2011 at 21:31

nie tylko ten jeden się wyspecjalizował, oni wszyscy mają się dobrze włącznie ze swoimi latoroślami:))

report

gabrysia cabaj
13 december 2011 at 21:48

latorośle, winne grona? budlejo:)))

report

gabrysia cabaj
14 december 2011 at 20:32

noo...a społeczeństwo podzielone na większą połowę i mniejszą, MM:))

report

Bogna Kurpiel
13 december 2011 at 22:16

I z jednej strony i z drugiej strony niektórzy wydorodniali.;))

report

gabrysia cabaj
14 december 2011 at 08:53

Dal - a jeszcze inni zeszli na psy:))

report

Ania Ostrowska
13 december 2011 at 23:14

dobrze znów Cie poczytać, Gabrysiu, brakowało mi Twojego stylu pisania. Pozdrawiam serdecznie :)

report

gabrysia cabaj
14 december 2011 at 08:56

heh, Aniu - tak wyskoczyłam z tekstem przy okazji:)

report

agnieszka_n
14 december 2011 at 12:05

rewelacja! dobrze skrojony kawałek historii... pozdrawiam.

report

gabrysia cabaj
14 december 2011 at 19:50

dzięki, Agnieszko N. - teraz bardziej jestem czytelniczką niż autorką tekstów, ale, jak widać, czasem coś się tam bąknie od siebie - miłego Ci:)

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
14 december 2011 at 20:11

Bardzo, bardzo udany! I ten język taki...autentyczny. Pozdrawiam imienniczkę :-)

report

gabrysia cabaj
14 december 2011 at 20:17

dzięki, G. - miłego wieczoru*

report

Bogna Kurpiel
14 december 2011 at 20:36

Żeby tylko na psy, na koty też, bo drą się upierdliwie i to nie tylko w marcu;))))

report

gabrysia cabaj
14 december 2011 at 20:37

:))

report

Szel
18 december 2011 at 13:34

tak Gabrysiu!! dla zjadaczy chleba najwieksza wladza w tamtych czasach byly ekspedientki, a najgorsze z tego wszystkiego bylo to ze nikt ich z tych naszych karteczek nie rozliczal:(

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register