7 december 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Siódme lato

siódme lato pachnące
na łące w słońcu
jak pierwsze
i sześć następnych

siódme lato w szczęściu
ni sacrum ni profanum

tylko ty i ja

sobie darowane
pewnością  splecionych
rąk

na zawsze

.

Istar
7 december 2011 at 18:55

ech Gabrysiu... pięknie

report

gabrysia cabaj
7 december 2011 at 19:01

po lecie przychodzi jesień, Marzenko - czasami nie mija

report

sisey
7 december 2011 at 19:10

Uch, ciepłe. Może jednak mniej pompatycznie? Wiem jak łatwo o uniesienia, a tu nie jesteś odkrywcza, wręcz przeciwnie - płyniesz na rafę. Co proponuję? Drobna korekta: wytnij dwa wytarte do białości wersy: "tylko ty i ja", "na zawsze" i zmień darowana na "darowane". Co więcej? Może lepiej wykorzystasz możliwości tytułu? Pozdrawiam.

report

gabrysia cabaj
7 december 2011 at 19:13

nie, sisey - nie ścigam się w kategorii najlepszy wiersz...ten jest prawie z początków mojego pisania i właściwie chciałam go użyć jako motto w innym, większym, tera źniejszym, ale wkleił mi się i tak sobie na niego patrzyłam:))

report

sisey
7 december 2011 at 19:19

Kamień z serca Gabrielo. Ja również poezji nie widzę na stadionach. Wolałbym usłyszeć czy poprawki proponowane uważasz bardziej niż jakoś. "Mi się" pozdrawiam :)

report

Leszek Lisiecki
8 december 2011 at 20:55

Jeżeli taki wiersz pisze nastolatka można zarzucić banał. Jeżeli dojrzała kobieta - każde słowo ma wielokrotny sens. I tak to czytam. Dla mnie super.

report

gabrysia cabaj
12 december 2011 at 19:03

sisey, Leszek - miłego Wam, panowie życzę:)**

report

RENATA
12 december 2011 at 19:08

to pewnie tak siedem lat tłustych a nastepne siedem chudych ..niech to lato trwa i trwa

report

gabrysia cabaj
12 december 2011 at 19:14

mam teorię, Renato, że każdy ma swoje siedem lat, tylko niektórych trwają krócej, a innych dłużej:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register