mogę z tobą mówić mamo ponieważ jesteś i ja jestem
jesteśmy nastawione jak dwa zegary które tykają
w miarę równo
czy ty jeszcze śpiewasz czasem wymyślasz piosenki
pamiętam że wszystkie melodie zależały od nastroju
nas czworo to pamięta nawet niekiedy wspominamy
do dzisiaj lubię gwizdać bo wtedy nie potrzeba słów
które pociesznie przekręcałaś w refrenach Sławy
Przybylskiej
kiedy ja byłam zafascynowana Anną German
Człowieczy los na długie lata utkwił mi w pamięci
płakałam jak dziecko jeszcze wiele wiele zim
później
czyli jutro do kawy koniecznie zjedz ten ostatni
kawałek urodzinowego tortu i wiesz co bardzo
lubię twój wieczorny śmiech gdy się nie użalasz
(nie lituję) a nas wszystkich pozdrawiasz od was
których już nie ma
.
Wracające wspomnienia i takie tęsknoty za tymi co już nie ma:) Odczuwam podobnie :)
report
Hmmm... Gbrysiu - ty to potrafisz wbić w nastrój zadumny... a nas wszystkich pozdrawiasz od was których już nie ma
report
Pamiętam jaki byłem wściekły jak moja mama załatwiła bilety na koncert Anny German - byłem wtedy na muzycznym etapie tzw. "big bitu" - tu jakaś "piosenkarka". Poszliśmy z siostrą do Kongresowej nastawieni na "nie" - wyszliśmy oszołomieni pięknem. Do dziś pamiętam ten koncert jakby to było wczoraj...
report
nie chcę chwili kiedy sięgnę po pióru z jej powodu a raczej z powodu że jej nie ma.. rozpoznałabym cię po wyrwanych wersach Gabrysiu.. dobrego :*
report
i teraz mam kłopot...hmm...An, stokrotko, Leszku, Izabelo, Marzenko - echhh...te wieczorne rozmowy...myślę, że nasze wczoraj kształtuje to, co dzisiaj...pozdrawiam Was serdecznie i miłego dnia;)*
report
Zalogowałem się dla wiersza.
report
dzięki, With - to proste pisanie, a postawa czytelników wzruszyła mnie...
report
zostawiam ślad, że byłam tu...
report
Wando, ezo - dziękuję za czytanie - teraz uciekam do zajęć, ale jeszcze Wam wszystkiego dobrego*
report