Nadal z mamy papużka, gdy na gałązce
głowę przekrzywia, popatrując na nas -
dzióbkiem skrzydło puszy,
ale dużo wolniej do miseczki
sfruwa,
a kroplą wody ledwo wilży język.
Dzisiaj się roztrzepotać chciała z radości -
bokiem przesuwała od końca do brzegu,
jak osobny człowiek w mieszkaniu wysokim,
który mógłby lecieć, ale nie wie - po co?
.
:)))
report
miło, Wiesiu, miłe uśmiechy zobaczyć z rana, w dzień zaduszny:)_)
report
witaj Gabrysiu:)), uśmiech zawsze mile widziany:))
report
no to masz następny:)
report
dzień dobry Gabrysiu :) widzę ze ptaśnie dziś u Ciebie :) wszystkie no ba! ale ostatnia piękna :)
report
papużkowo, Marzenko - wczoraj obserwowałam:)
report