Ja dzisiaj pieprzę (wszystko) - wczoraj
też pieprzyłam:
trochę drażnił mnie popieprzony czas bólu.
Trzeba zmielić mięso od kości, doprawić
pieprzem, solą, majerankiem; dodać
cebulę i te inne składniki, żeby się ładnie
trzymało.
Jutro będzie inaczej. Zobaczycie -
coś takiego wymyślę, by do reszty
nie powtarzać się
z kichaniem.
.
i ja kicham na to, a niech
report
na zdrowie! M:)*
report
:)))wczoraj kichałem dziś kicham, ale jutro???:))))))
report
będziesz pieprzyć???? na zdrowie!!!:))))
report
bo zdrowie jest najważniejsze:))), hmmm....Czy lepiej przypieprzyć czy przysolić?;)))
report
najlepiej za okno wy.....dolić i mieć z głowy:))
report
Łatwo przyszło i przez okno wyszło jak to będą mawiać;)))
report
dobra, dobra - powiedziała żona do bobra, gdy się z konsumpcją ociągał - idę trochę czasu spędzić:)
report
To chociaż ja, nie będę "pieprzył" w nadmiarze ;)
report
ważne, że pieprzysz z uśmiechem, Witku;)
report
każdy pieprzy, popularne jak sól, ale w przeciwieństwie do pieprzenia sól nadaje smaku a nie ostrości ;)
report
sól staje w oku, Arweno, a pieprzy się samo:))
report
kicham na pieprz:-) a pieprzenie mi się tylko z jednym kojarzy:-)
report
he he :)) no i wyszedł klops!!!:)))
report
dobrze, że tu wpadam, mam mielone przygotowane...klopśniem bo uśniem:-).wracam do kuchni:-)
report
:)))))
report
aż mi też zapachniało sznyclami :))
report
Mam grochówkę, jakaś mdława, pomożesz
report
slawrys, Leszek - sznycle, grochówka i klopsy! czy tu jakaś kuchnia, czy portal artystyczny, hę? :))
report
mniam! jedzenie to też sztuka- Gabi- nawet gdy to sztuka mięsa :))
report
ee tam - gotowanie to sztuka, ale jedzenie?....hmm...
report