O czym napisać? - pytam młodego człowieka
(nakłada lody karmelowe na dwa talerzyki
w niebieskie rumianki). Myśli, oblizując łyżkę
z każdej strony; patrzy w okno. - O żółtych
liściach w ogrodzie. Ale zółte liście tylko z grabów,
drabów (skojarzenie) stu pięćdziesięcio-letnich.
Niemożliwe! - powiedział niedawno świadek
nauczający o prawdziwym Bogu. Jego żonę
zachwyciły drzewa, gdy piliśmy kawę pod
topolą. Dostałam Strażnicę i obiecano mi
Zmartwychwstanie. Na koniec od nich ukłon
za ucztę, a ja poszłam zbierać kartki z wierszami,
które wiatr porozwiewał jak suche, suche liście.
.
Strażnica......a wierszy nie przypilnowali....
report
już poprawiłam, Wieśniaku:)) a wierszom było wszystko jedno:)
report
przewrotny wierszyk - nie powiem...:))! lepiej juz zostać świadkiem ognia jesiennego w liściach!
report
ładnie powiedziane, Jacku Sojanie - witaj obieżyświacie:)
report
jak sie umie pisac, moze byc i o lisciach:))))
report
jakiś takiś niedosyt dzisiaj miałam, Bazyliszku:)))
report
G.L.C.; :))! wszak mówią że życie to ruch! poetko - :))!
report
ruch? a nie! życie to światło, Jacku Sojanie:))
report
G_L_C.; w gnuśnym życiu nie ma światła...nawet ruch myśli to też krzesanie iskier; a światło też jest korpuskularnym ruchem atomów, cząstek materii - przynajmniej tyle wyniosłem z lekcji fizyki w Ogólniaku...bo teoretyk - ze względu na pamięć to ja byłem(i jestem) as - ale w rozwiązywaniu zadań liczbowych raczej osioł i to rzeźny... :))! J.S
report
wiesz, Jacku Sojanie, że napisałeś tutaj bardzo ładny wiersz - bez napuszenia, osobisty, prosty - super! :)
report
Cóż mogę powiedzieć ?Miodzio i tyle:)
report
An;)*
report
kartki z wierszami, które wiatr porozwiewał jak suche, suche liście--> co witr porozwiewał? wiesze czy kartki ? ma zgaść ? może : porozwiewane lub porozwiewanymi ? to nie będę wtedy zgadywał ? cyganka prawdę Ci powie, g_l_c :) hey
report
chcesz mnie nauczyć, wiese, to i komentarz musi, no musi być napisany poprawnie:))) dzięki za wizytę i pozdrawiam i uśmiecham:)*
report
??
report
pytasz o sens napisania, szel? otóż nie było sensu, ale się chciało napisać cośkolwiek, jak w większości przypadków pisania:))
report
początek obiecujący ale strażnica mnie wystraszyła intelektualnie i przypomniało mi się jak to gościłem trzy młode i ładne strażniczki wygadane że hej ale jak rozmowa zeszła z ich toru a i koledzy wino podali to wywiało je jak kartki z wierszami peelki --a co ja tam przecież tu o liściach jest i jesieni -zagmatwałem się we własnych myślach --dobry wiersz i tyle :))
report
eh, Darku - tak sobie poszeleściłam ciut;)
report
Zostałem. Lody były dobre :)
report
zaczyna się od lodów, a kończy na suchych liściach, Witku:))
report
Ze "Strażnica" jehowi pchają się wszędzie. ale przecież podmiot liryczny to przecież niekoniecznie odzwierciedlenie Autora. Od czegóż wyobraźnia?
report
lecą liście, lecą, Małgorzato - :)
report