To już dzień? Budzisz mnie z obowiązku.
Ja nie chcę otwierać oczu. Jeszcze nie -
ciągną mnie wrzosowiska.
Motyl siadł. Kryję twarz w lepszym świecie.
A pszczoły grają na cytrach. Nie budź mnie -
jestem na wrzosowisku.
Brzozy cień. Ważki dwie w cichym locie.
Jesień o lato się oprze. Nie ma mnie -
zostaję na wrzosowiskach.
.
bardzo subtelne zwłaszcza "budzisz mnie z obowiązku" porusza serducho :)
report
dziękuję Aniu, że jesteś.
report
Sterta liści leży wkoło/ zeschnięta pamiątka po lecie/ obudź się wieśniaku! i Idź!/promocja wrzosów w markecie :))))
report
wrześniowym miodem po wrzosowiskach / i snują się dymy nad kartofliskiem / drogę zachodzą podłużne cienie / tam gdzie mnie nie ma...Wieśniak...
report
Te wewnętrzne rymy to celowy zabieg, Gabryś? ;) Nieźle się to komponuje. Ta powtarzalność także. Bardzo lubię wrzosowiska - dla mnie mają posmak wolności. Buźka. :)
report
napisałam komentarz do Ciebie, Miladoro i znikł... a chciałam podziękować - szczególnie za buźkę:)*
report
Czasem Chochlik Trumlowski zżera, fakt. :)))
report
Gabrysiu - śliczności. Inaczej tego okreslić nie można. Po prostu - koronka.
report
dziękuję Wando - och, jak lubię, gdy się podoba ludziom, których lubię:)*
report
bardzo ładne, g_l_c; i pewnie brzydzisz się inwersją :( ; bo gdyby było " o jesień lato się oprze" to znikłby rozziew lato__o; uśmiecham się do Ciebie
report
zważywszy, iż inwersje zastosowałam w dwóch poprzednich, krótkich frazach - nie, nie brzydzę się jej, ale i nie sprawia trudności czytanie tej, którą wymieniłeś, wiese ( wszak nie jesteśmy cudzoziemcami, no nie? :)) dziękuję, kraino łagodności:)*
report
a potem sen się spełnił...
report
fajne wagary:)
report
z Tobą mogę pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko:)
report
hej! dodatku, Alutko - :))
report
;)
report
piekny wiersz :-)
report
trudno się dziwić Gabrysiu, pięknie opisałaś :))
report
:)
report