cukierki z kramów odpustowych
anyżki mleczne i miętuski
cudowna woda ze studzienek
odpust zupełny - boże krówki
pątnicy z sercem na patyku
lody kręcone watą z cukru
korale wstążki i łańcuszki
drewniany motyl na dwóch kółkach
święte obrazy podświetlane
magiczne kule z szopką w śniegu
błogosławieństwo i balonik
w drodze powrotnej święty Krzysztof
zwijają kramy objazdowe
znawcy patronów okolicznych
gipsowa Matka Boska leży
z niebieską łezką na policzku
.
Znakomicie!
report
Gabrysiu ukłon w Twoją stronę!
report
JJ, Istar - nie strzelajcie do mnie, bo się boję:))
report
Dobru zabieg z przełamaniem rymów w 2 i 3 zwrotce. No i nienaganny rytm, Gabrysiu. W dodatku zobaczyłam pewien odpust i zawirowały moi kolory. No to buziak. :)
report
no, rytmem musiałam się zarazić, nie inaczej, a przełamanie to niechcący, Miladoro - miłej niedzieli;)*
report
"kiedy patrzę hen za siebie..." zabieram Twój wiersz :))))))
report
a bierz, Magdala, tylko nie zdziw się, jak z niego drugie dno wyjdzie:)))
report
trafnie - ”...w tamte lata co minęły......i co diabli wzieli ..." i nie dziwi ta łza na policzku gipsowej Matki Boskiej :))
report
witaj, slawrys - dobrego dnia Tobie, mój drogi:))
report
Gabi protestuje, wcale nie jestem ”drogi” ale nawzajem miłego :))
report
przecież nie napiszę mój bezcenny lub mój tani - to by był za duży rozrzut:)
report
:)) ok
report
Witaj, Gabrysiu:) Wróciły wspomnienia z mojego dzieciństwa. Powiem jeszcze, że świetny rytm i intrygujący tytuł. Pozdrawiam :)
report
witaj, agnieszko - byłaś w tak odległym świecie, że nie miałam siły być blisko - wybacz...
report