13 september 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Być sobą

miałam suknię w niebieskie kwiaty
i oczy pod kolor sukni

ręce ktoś mi ułożył w sam raz
do łapania wiatru

wierzyłam w baśnie Andersena
i że Bóg może cuda w kościele
Świętego Krzyża na starym mieście

rozmyślnie wsiadłam do autobusu
by dalej pójść polną drogą i krzewić się
ubrana w przeróżne odcienie

miłości

.

Istar
13 september 2011 at 08:17

ach Gabrysiu, nawet nie wiesz jak się cieszę że mogę być w tym samym czasie co Ty. Masz czułość z którą tak spokojnie wkradasz się w codzienność, trudną, szarą i poddaną smutkowi. Spokojnego dnia. Dziękuję.

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 08:21

eee tam.... trochę ręce mi drżą, Istar - miłego dnia:)*

report

Ania Ostrowska
13 september 2011 at 08:20

tak, wiersz w charakterystycznym klimacie, bardzo sobtelny, tylko pozbyłabym się "sukni" i "miłości" :)

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 08:25

pewnie tak zostawię jak jest, Aniu - przecież nie biorę udziału w konkursie na idealny tekst;)*

report

Ania Ostrowska
13 september 2011 at 08:26

:)

report

Istar
13 september 2011 at 08:27

:))

report

hossa
13 september 2011 at 08:37

jest klimat ale ....faktycznie można ciut ciut uciąć:) przypomniał mi się mój tekścik dzięki komentarzowi G:) że nie bierze udziału w konkursie na idealny tekst:)

report

Istar
13 september 2011 at 08:40

to jest wiersz który nie boi się wielkich słów a jego bezpośredniość nadaje mu prawdziwości :)

report

hossa
13 september 2011 at 08:42

:)

report

Wieśniak M
13 september 2011 at 08:38

Byłem chrzony w tym kościele:)))i też ciągnie mnie na polne drogi:)))

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 08:58

dziękuję - z Wami zaraz raźniej i już można przejść do porządku dziennego - Aniu, Istar (piękna), hossa, Wiesiek.

report

Wanda Szczypiorska
13 september 2011 at 09:02

A ja? Robisz się Gabrysiu coraz bardziej liryczna i zwiewna

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:09

to niechcący, Wando serdeczna.

report

Slawrys
13 september 2011 at 09:01

Gabi; krzewić się :)) to ja zapuszczam korzeń przy tej historii :))

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:09

pocieszny jesteś, slawrys;)

report

Slawrys
13 september 2011 at 19:13

jak dla ciebie, nie ma sprawy :)

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:20

och, zarumieniłam się....

report

Kasia P.
13 september 2011 at 09:33

bardzo ok

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:10

Kaśka!

report

Darek i Mania
13 september 2011 at 09:42

a mi się podoba taka G_L_C od czasu do czasu wyciszona, lekka i taka sentymentalna ? :))

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:12

wyobraziłam sobie Ciebie, Darku, w sutannie, jak machasz kadzidłem w moją stronę:))

report

Darek i Mania
13 september 2011 at 19:38

taa uuu ale mnie wypromowałaś wolałbym już w stroju adama bo jakoś kościół sutanny mi nie da może piekło sie upomni :) ale ja o wierszu chcę mówić bo naprawdę mnie rozkleił -pięknie i czule

report

dodatek111
13 september 2011 at 10:10

czytelnikowi się podoba...;)

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:12

dodatek niewybredny:))

report

Ponczillo
13 september 2011 at 10:55

mistycznie Gabrysiu..

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:14

heh, Łukaszu, chciałoby się powiedzieć /napisać/ coś mądrego, a tu takie kwiatki na sukni wyłażą;)

report

Emma B.
13 september 2011 at 11:37

osobiście nie lubię pojęcia "być sobą" - jest dla mnie takie podejrzane, ale wiersz piękny

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:16

z tym podejrzeniem masz rację, Barbaro, ale nie umiałam nic wymyślić bardziej wymyślnego;)

report

Miladora
13 september 2011 at 12:01

Delikatnie i subtelnie, Gabrysiu. Ładna akwarela. ;) Mnie też zawsze pociągały polne drogi. A co do powtórzenia, mogłabyś jednak zakończyć wers na "i oczy pod kolor". ;) Wiem, że to nie konkurs na idealny wiersz, ale myślę, że każdy z piszących ma taki mały konkursik w sobie, by wiersze były jak najlepsze. ;) No i ja też, jak Ania, zrobiłabym coś z "miłością" - może "odcienie uczuć"? To szersze, a jednocześnie bardziej niedopowiedziane pojęcie. ;) Buźka na dobry dzień, bo przypomniała mi się moja pewna suknia w kwiaty. :)

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:18

nie mogą być odcienie uczuć, Miladoro, albowiem to konkretnie chodziło o miłość - malutką miłość, której w dzieciństwie zabrakło

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
13 september 2011 at 18:15

ech... :)

report

gabrysia cabaj
13 september 2011 at 19:19

kasiaballou - ;)*

report

An - Anna Awsiukiewicz
13 september 2011 at 19:23

Byc sobą - to jest dopiero sztuka:) Gratuluję:)

report

gabrysia cabaj
16 september 2011 at 19:30

An, stokrotko - ale pewnie się powtarzam:))

report

An - Anna Awsiukiewicz
16 september 2011 at 19:34

Tak jakby, ale dzięki temu czuję się młodsza - he, he:)

report

gabrysia cabaj
16 september 2011 at 19:36

:)

report

Jarosław Trześniewski
16 september 2011 at 07:23

Tak za słowami św. Pawła. Jestem za miłością. Musi być.

report

gabrysia cabaj
16 september 2011 at 19:31

Jarku! dla Ciebie uśmiech :)

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
22 october 2011 at 12:30

G_L_C przeczytałam i zachwyciłam się. O miłości pisze się trudno, tyle padło już słów, a jednak udało Ci się uciec od banału. Gratuluję!

report

gabrysia cabaj
22 october 2011 at 15:03

nie trzeba gratulować, Małgorzato - pewnie piszę z egoizmu, dlatego ....

report

Małgorzata Krupińska-Nowicka
22 october 2011 at 15:10

W takim razie zdrowy to egoizm i tak trzymaj!

report

Istar
12 november 2013 at 20:53

ile ja się go naszukałam, zabieram w noc taką ciemną, że ech..

report

gabrysia cabaj
13 november 2013 at 12:30

podziwiam Cię, Marzenko, że też Tobie się chciało - truml ma tę niedogodność, że nie można szukać po tytułach, tylko trzeba przerzucać czasem dziesiątki stron, żeby znaleźć jakieś maleństwo:))*

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register