dziś nic nie robię - leżę jak prosię
różowe słonie (ach ileż ich zmieścić się
może w pokoju)
na jednym żaba i pasikonik
inny biedronkę dźwiga na grzbiecie
reszta w wierzbinach i tataraku
a z każdej trąby motyle kwiaty
wiatr nam za oknem może pogwizdać
słońce bieliznę suszyć na linkach
.
tak, Jarku? :) wiesz, pranie, pisanie i same głupotki:))
report
kurcze:))), ta bielizna na linkach...ha ha :))), myślałem że podasz.....link:)))
report
heh, Wieśniaku ty mój:))))
report
:))))
report
nie piszesz a jest, kto jeszcze tak potrafi
report
pewnie już wyschła skoro napisałaś pozdrówki
report
a z każdej trąby - trąby anielskie ;) marzycielskie nicnierobienie pochwalasz :) ale zasłużone - bo pranie zawieszone ;) buź
report
no to ja Was załatwię hurtem - dodatek, Alutka, Janusz, Picanha - niezmiernie wdzięcznam, że podobuje się, co piszę - bardzo dziękuję:)
report
I jeszcze ja dorzucam łapkę, bo się podoba że na wesoło:)
report
łapki mnie nigdy nie nudzą, An stokrotko:))
report
"reszta w wierzbinach i tataraku" - zawsze przemycisz coś takiego, że mi się ckni do takiego krajobrazu :))
report
Aniu O. Picanha - uśmiecham się do was, jak tylko potrafię najmilej:)
report
:))))
report
Witku:))
report
już wszystko zostało powiedziane, ale muszę bo się uduszę, jest kilka osób które chciałabym poznać, osobiście, zaparzyć z nimi herbatę, poskładać naczynia, zetrzeć rozlane z werandy, cokolwiek, pobyć w tym samym czasie w tym samym miejscu pod tym samym drzewem, nie musimy poruszać żadnych tematów, możemy zignorować nasze towarzystwo i dać z siebie tylko to co dajemy zazwyczaj kiedy nikt nie chce wziąć albo nieobecnym w chwili kiedy chce się mieć kogoś blisko, jesteś tą osobą Gabrysiu, która chciałabym poznać, żeby nie było tak obrzydliwie kajmakowo, na koniec dodam że, albo nic już, kto czyta ten wie ;) spokojnego dnia G
report
jesteś ze mną, Marzenko - wszyscy są tutaj ze mną...chyba dlatego piszę - pozdrawiam Cię serdecznie...wzruszyłaś moje głupie serce
report