27 august 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

A tam odwrotnie

Od pewnego czasu, ale nie wiadomo dokładnie
od kiedy, bo co jest i było i będzie w przyszłości
pomiesza się i zawiśnie w nieokreślonym, więc
można by rzec, że w niebieskim niebie, które
wydawać się może czarną dziurą - wszystko stanęło
na głowie.

Nawet Stwórca na swoim wszechwładnym tronie
znieruchomiał do góry nogami. Chmury usytuowane
na opak, a z każdej zwisało po jednej czystej duszy,
niby sople spod śniegowych czap na dachu.

Ktoś postronny mógłby odnieść wrażenie, że do
nieba przystawiono niewyobrażalnie wielkie
zwierciadło wody, w którym odbija się życie wieczne,
lecz w okolicy zabrakło postronnych, więc właściwie
można sobie tylko tak imaginować.

Dziwnie wyglądał pisarz, ponieważ odkąd wyszedł
ze skóry, wszystkie jego zapiski wysypały się
w niebyt, a on, nieświadomy, dalej ściskał swój
pusty już brulion, czekając Bóg wie na co.

Tymczasem nad Ziemią wzeszło Słońce i tak jak
zachodzące - było jedną wielką, ciepłą różą.

.

hossa
27 august 2011 at 09:42

mogłabyś pisać bajki, a może piszesz? siedziałabym na zydelku z otwartą buzią i się dziwowała i dziwowała;)

report

gabrysia cabaj
27 august 2011 at 10:06

takie tam, wyssane z palca, hosso:)

report

dodatek111
27 august 2011 at 10:05

przewrotny pomysł...gdyby dać puentę na początku było by już całkiem odwrotnie...nie zwracaj na mnie uwagi tak sobie tylko mruczę pod nosem podoba się

report

gabrysia cabaj
27 august 2011 at 10:08

dzięki, Tomku - dobry dodatek do tekstu:)

report

Arwena
27 august 2011 at 10:38

ja za hossą, chociaż i teraz czytam z rozdziawioną gębą ;) buziak na dobri den G:)

report

gabrysia cabaj
27 august 2011 at 11:28

dziękuję Arweno i Tobie również buziak:)

report

Wieśniak M
27 august 2011 at 12:45

Świat stanął na głowie może więc niemowa- powie, a my zamilkniemy?. Nie chcieliśmy- teraz chcemy, padało latem teraz przestanie. Wieczorem przy świecach, zjemy śniadanie. Świat stoi na głowie jak wół- idę pod górę - zdobywać - dół;)

report

gabrysia cabaj
27 august 2011 at 19:06

na taki komentarz po cichu liczyłam, Wieśku:))

report

Wieśniak M
27 august 2011 at 19:11

:))))

report

Miladora
27 august 2011 at 18:30

O RANY!!! Zatkało mnie, Gabrysia. :))))) To jest prześliczne! Na tuzin buziaków i bógwieilepunktów. :)))

report

Miladora
27 august 2011 at 18:33

Tak mnie urzekło, że zapomniałam o - "bo, co jest i było, i będzie" - może być bez przecinków, bo wtedy daje efekt takiego rozlewnego bajania, jak to ongiś bywało... ;)

report

gabrysia cabaj
27 august 2011 at 19:07

dziękuję Miladoro, że jesteś:)

report

Jarosław Trześniewski
27 august 2011 at 19:13

Trafia, bardzo. Gabrysiu wróciłem.

report

gabrysia cabaj
27 august 2011 at 19:22

Jarosławie T. niezmiernie miło mi:)

report

gabrysia cabaj
28 august 2011 at 20:00

witaj, Natare miła;)

report

Leszek Lisiecki
29 august 2011 at 17:25

Żal tego pisarza z pustym brulionem ale na pewno coś napisze. A ta róża go natchnie. Super!

report

gabrysia cabaj
29 august 2011 at 17:29

o, to to, Leszku - wiem, że już pisze:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register