Mój syn, wczoraj po wyjściu spod prysznica nagle stwierdził, że
od dłuższego czasu ma raka płuc, więc ukarał mnie odłączeniem
netu, gdy z papierosem w ustach palnęłam, że w takim razie
nie doczeka 2013 roku, na który zaplanowany jest jego ślub.
Nigdy nie wiem, kiedy jakiś diabeł mnie podkusi, by nie trzymać
języka za uchem.
.
Dobre.
report
dzięki, kasiaballou:))
report
Matke należy wychowywać. Ale przy pomocy odłączania netu? To okrutne. Wystarczyłby rak.
report
Wando - uwielbiam Twoje komentarze - :))
report
Coś w tym musi być ;))
report
jestem okropną matką - pewnie pójdę do piekieł, Witkacy:))
report
dobrze, ze nie wierzę w piekło ;))
report
zawsze to raźniej, spotkać kogoś znajomego G, może pozwolą pisać dalej, jak myślisz?? ;))
report
aby nas tylko na widły nie nabili, to może być, Istar:))
report
Witkacy - to możesz być tym człowiekiem małej wiary:))
report
Ta przynajmniej przenosi góry.. ;) przeniosę i Twoją :)
report
gdyby moja matka chociaż raz miała się za okropną ;) na pewno jesteś lepsza niż moja
report
to dzisiaj, Japan, trudno ustalić, bo nie ma dowodów tylko poszlaki:))
report
Czasem w chorobie człowiek bywa bezdusznym;)
report
gdy za dużo plotę, syn mówi, że brak mi instynktu samozachowawczego, że aż sama się proszę, Wieśku:)))
report
:))))))))) dobre
report
Instynkt jak sama nazwa wskazuje, sam się zachowuje;)))
report
tekst jest jak najbardziej poważny, moi drodzy czytelnicy - to tylko w komentarzach odbiega się śmiechem na pobocze - pozdrawiam wszystkich i miłego dnia:)
report
ok, Natare miła, ok...
report
wredna peelka :)
report
z drugiej strony patrząc, Zyto, peelka skutecznie odciągnęła uwagę od bardzo destrukcyjnej myśli, nie bacząc na konsekwencje:)
report
raczej nakarmiła myśl :)
report