10 august 2011

poetry

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Kot

Kto żyje wolno - żyje dłużej


W dzień śpi, a nocą daje upust
drapieżnym instynktom.
Rankiem kładzie na progu,
jak na ołtarzu ofiarnym,
umęczone ciałka ptasząt
i myszy.

Po co to robi? Nie wiem -
trochę mnie smuci,
ale wiem, że i tak ma gdzieś
nas wszystkich.

Rudym kłębuszkiem leżąc na
kanapie, wysysa z łapek
ślady własnych ścieżek. Z futra
zlizuje gwiezdny pył i wiatr idący
z księżycem.

W oczach jak bursztyny długo
rozważa każdą decyzję - powoli,
z ociąganiem, jak gdyby wierzył
w powtarzalność
życia.

.

Istar
10 august 2011 at 07:59

robię kocie przymiarki ;) dwie ostatnie szczególnie :)

report

Wieśniak M
10 august 2011 at 08:00

O!. Kolejny wierszyk o kocie. Lubię :)))). Ja też wczoraj przykociłem ;)

report

gabrysia cabaj
10 august 2011 at 08:07

Istar, Wieśniak - mój kot myśli, że jest zagadką, ale ja go przejrzałam: jemu chodzi o drapanie pod brodą:))

report

Wanda Szczypiorska
10 august 2011 at 10:37

Gabrysiu, któregoś ranka to cudo nie wróci, bo samo stanie się ofiarą lisa, jak moje cuda. Nie boisz się?

report

gabrysia cabaj
10 august 2011 at 13:44

w takim razie, jeżeli tak mówisz, Wando, że może...chyba zrobię mu zdjęcie

report

Leszek Lisiecki
10 august 2011 at 12:29

Koty są niezależne i tajemnicze - inspirują nas od zawsze. Często zastanawiam się co takie koty naprawdę myślą. Ale w Wigilię nie chcą ze mną gadać...

report

gabrysia cabaj
10 august 2011 at 13:46

mój czasami okupuje moje biodro, ale do czasu - gdy się przekręcam na drugi bok, idzie obrażony w nogi.

report

Istar
10 august 2011 at 13:52

haha Twój wierny Kot, ma się dobrze na Twoim boczku ;))))

report

gabrysia cabaj
10 august 2011 at 13:54

koty są dziwne - im dłużej leżą na człowieku, tym są uciążliwsze:))

report

Istar
10 august 2011 at 13:55

i wymagające bo o ile tylko leżą to ok jak zaczynają mruczeć to już jest że coś... ja ciągle w tym wierszu widzę drugą stronę lustra ;))))

report

gabrysia cabaj
10 august 2011 at 13:57

no, może i tu jest jakiś pierwowzór, ale trochę zakamuflowany:))

report

Istar
10 august 2011 at 14:03

;)

report

---
10 august 2011 at 13:57

nie znasz się na kotach albo ich po prostu nie kochasz

report

gabrysia cabaj
10 august 2011 at 14:03

skąd takie mniemanie? jestem ciekawa, czy mój kot mnie zna, no i czy mnie kocha - chyba z ciebie jakaś nawiedzona kocia mama:))

report

---
10 august 2011 at 16:20

a ja do peela to kierowałam, zapomniałam zaznaczyć

report

Wanda Szczypiorska
10 august 2011 at 17:30

Koty sa niesłychanie wiernymi i przywiązanymi stworzeniami i o żadnym chodzeniu własnymi drogami nie ma mowy. Sa zawsze tam gdzie ja. Przenosza sie ze mna z pokoju do pokoju. Teraz dwa siedza na monitorze, a dwa obok na fotelu. Rano budzę się z dwoma nausznikami i kołnierzem. Lubia się do siebie tulić i całować. Precz z kocimi stereotypami.

report

gabrysia cabaj
10 august 2011 at 17:33

moja Fifi jest naprawdę niezależna, a Oskar, no cóż, ma swoje lata i już się zmienił, dopasował do nas, do otoczenia, chociaż nigdy nie chce opowiadać o tym, dokąd chodzą koty nocami

report

gabrysia cabaj
10 august 2011 at 17:34

zapraszam pod fotografię, aby obejrzeć Oskara

report

Darek i Mania
11 august 2011 at 09:19

a kot i tak pójdzie swoją ścieżką :)

report

gabrysia cabaj
11 august 2011 at 09:54

kto wie, Darku, czy ludzie by tak kochali koty, gdyby miały kolce zamiast miękkiego futerka?:)

report

Leszek Sobeczko
14 august 2011 at 17:32

nie cierpię kotów /i tu podpadnę/, ale wiersz mnie ujął; pozdrawiam

report

gabrysia cabaj
14 august 2011 at 21:08

nie podpadłeś, Leszku_S - o koty tylko trzeba się troszczyć - futro wyczesać, obrożę założyć (przeciwpchelną) i głaskać, głaskać:))

report

An - Anna Awsiukiewicz
14 august 2011 at 18:37

Po pierwsze te ptaszki i myszki są dla was w podziękowaniu za wszystko.A po drugie to koty leczą--ciekawe co z Twoim biodrem? on wie co robi:)

report

gabrysia cabaj
14 august 2011 at 21:09

biodro lubi, bo jest miękkie i ciepłe, An:))

report

przemubik
14 august 2011 at 21:13

pozdrawiam mojego świętej pamięci kota - Kacpra:(

report

gabrysia cabaj
14 august 2011 at 21:16

wiesz, kiedyś miałam czarnego kota - na imię daliśmy mu Kotek. miau wielką głowę i był pies na baby:))

report

Stefanowicz
14 august 2011 at 22:37

No i komentarze ledwie muskają utwór. Za to zlecieli się sami kociarze. Wiersz lekki i przyjemny, nie udziwniony i bardzo sympatyczny. Za to twoje komenty w stylu: "mój kot myśli, że jest zagadką, ale ja go przejrzałam: jemu chodzi o drapanie pod brodą:))" to mistrzostwo świata. Zapamiętam je na długo :)) Anyway, pozdrawiam, także w imieniu moich sierściuchów.

report

gabrysia cabaj
15 august 2011 at 16:51

miło gościć kolejnego czytelnika - pozytywny odbiór cieszy:)

report

Jarosław Jabrzemski
14 august 2011 at 22:43

Kiedy przyjeżdżam do Kluczborka, koty pięknie mnie witają, ale to są koty dziecięce, a mój świat jest pieski.

report

gabrysia cabaj
15 august 2011 at 16:55

pieski świat jest całkiem znośny, kiedy w nim są koty, JJ:))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register