Usiedli naprzeciw, obwiniając. Trochę mnie
śmieszy, a tu nie ma z czego się śmiać!
Trzeba być normalnym. Sztuka to nie dupa,
to piękno. I dalej, bo zawsze! - Ja?
Widzę wrony, co kraczą już coraz gęściej.
Moje biedne gardło nie wytrzymuje naporu -
zawala się. To takie jętki rozpaczy, przejścia
pojedyncze, odstający różek.
Dziś zapomniałam o jajach na twardo, więc
wybuchły na kuchnię i krzesła w jadalni.
Za drugą ścianą, w odwecie, biorę wolne -
przekrzywiona falbanka.
.
Nie przejmuj się Gabrysiu - wron wokół nie brak i zawsze kraczą - może inaczej nie potrafią. Ale przecież nie oczekujemy, żeby one zachwycały się tęczą
report
powiedz mi, Leszku, czy nie prościej być wroną? - w stadzie wron...
report
Nie Gabrysiu - to byłoby najprostsze. Ja mam dokładnie to samo od wielu wielu lat i na za długo zamykałem się w sobie. Kto na tym stracił? Te wrony? One nawet nie zauważyły, że... I krakały nadal... A przecież nie dla nich śpiewamy tylko dla tych którzy chcą słuchać...
report
Też mi się zdarza, że jajka wybuchają i dobrze mieć kogoś, kto po tym posprząta :) Nie pierwszy raz podziwiam, jak subtelnie i nienamolnie przekazujesz swoje widzenie. Pozdrawiam
report
przedtem zdarzyło mi się coś tam przypalić, Aniu; dzisiaj jajka wybuchły po raz pierwszy - nie wiedziałam, że mają taką siłę rozrzutu:))
report
Musiało być zaskakująco. Tak te jajka strzeląjące, jajka z niespodzianką...;)
report
jajka jak wybuchowy argument, Wieśniaku, a tłumaczenie się jest takie trudne....
report
wiem Gabrysiu. Pozdrawiam :)
report
Dobry wiersz, ciekawie napisany. Ode mnie plus.
report
się podobuje - dobrze skrojony, w sam i raz.
report
huczy w nim coś obiecującego. Łatwo manewrujesz od rzeczy ważnych do (nie)poważnych. Pochwalony już wcześniej motyw wybuchających jaj, mnie również porywa. Jedynie forma mnie nie przekonuje, jakoś zakłóca przekaz, choć uznam, ze to celowy zabieg. Przeczytałam kilka razy. Pozytywnie.
report
Paganini, Piotr, bdimmo (dziwny nick) - dzięki - forma mnie też nie zachwyca, jak ten cały dzień...
report