Moje serce składa się z dwóch komór pełnych
kamieni, które przez lata nabrały gładkości i barw.
Te najmniejsze, popielate, wytarte przez czas,
i średnie, ułożone ciasno jak dni, co minęły.
Największy jeszcze rani - pełen ostrych krawędzi,
więc wyjąć by wszystkie i podać na złączonych
dłoniach, lecz tylko dzieci zdają się je zbierać -
z rączki do rączki przekładając jak coś cennego.
A jeśli serce puste? No, cóż - niczym głaz
oderwany od grani w wiecznej zmarzlinie
zapomnienia.
.
Waw--pięknie opisałaś tamto zdjęcie:)
report
Bardzo piękne połączenie :)
report
och, te Anie:)) dziękuję Wam za czuwanie:))
report
Czasem serce stanie kamieniem w gardle ....:)
report
wtedy trzeba przełknąć i znowu jest na właściwym miejscu, Wieśku:)
report
pięknie G.
report
dzięki, Istar;)
report
panie b. - k...a! nie miało być ładniusio:))
report
Trzeba przyznać, że siebie warci obydwoje - Leszek i Gabrysia
report
Wando Niebieska - no nie mogę przejść obojętnie. zawsze coś mnie zatrzymuje: jakaś myśl, obraz...
report
;)
report
puszczamy oczko, szel? ;)
report
Zawsze mnie zadziwiasz Gabrysiu umiejętnością patrzenia na moje zdjęcia - nie jak na obrazki ale jak... Hm... na to, co wyrażasz później w tak piękny sposób. Dzięki
report
co mi więcej zostało, Leszku, jak patrzeć i pisać...
report
o tu, tu często
report