nauka zaczyna się wcześnie
koślawy bieg między gęstymi
domami i upadek
jak pierwszy krok
można pojąć rozkładanie ramion
łącząc palce i podkurczając
nogi wzbić się
jeszcze nie wiesz co później
bo zderzenia
ale powtarzanie uczy coraz
precyzyjniej regulować prędkości
po wielu latach powracający sen
jest jak seks lub jazda rowerem
teraz uciekam polami tuż nad ziemią
trochę bojąc się chwili
że mnie noc poniesie
i dokąd
.
Jakoś od razu skojarzył mi się z kasiąballou:))))
report
no, Wieśniaku - mam kilka powracających - ten o lataniu ewoluował tak, że w ostatnim, kilka nocy temu, nie byłam sama w czasie ucieczki...
report
a jak z lądowaniem;)))
report
no jak? lądowanie w łóżku:))
report
idealne:))))
report
dziękuję za podpięcie zawrotne;)
report
przecież już mówiłam, że często mnie inspirujesz, W.
report
:)))))))))))))))))))))))))))
report
tak się nie śmiej szeroko, bo koszmarnie przeżyłam Twoje Wielopole;)
report
Często mi się śniło, że latam i robię to z taką lekkością i swobodą, że po przebudzeniu się wydawałoby się, że wystarczy tylko lekko podskoczyć do góry... Ostatnio rzadziej się śni... Więc prawie wcale nie podskakuję...
report
ja musiałam się nauczyć bardzo wcześnie - teraz umiem we śnie, tylko mam lęk wysokości, który objawia się zawrotem głowy i przeniósł się do realu...
report
oczywiście zawrót głowy , na ten duet trumelkowy.
report
hej, Jerzyku!
report