I zapalę papierosa

Wino mam, więc piję Vino
da Tavoli Rosso od przyjaciela
z pielgrzymki do Italii - z przeszłego
roku,

z plantacji dwudziestosześcio-
hektarowej. Skąd wiem?
Bo to winnica jego krewniaka.

Wino mam, więc piję - czerwone,
wytrawne jak ludzie z koszem
na plecach (na pewno!) w słońcu
wylewnej Italii.

Więc piję wino wytrawne
na pohybel losu. I chcę zamknąć
oczy, delektując się
czerwonym słońcem Italii.

.

janusz pyzinski
1 july 2011 at 14:46

byłaś z pielgrzymką czy na winobraniu?-bo już mi wino uderzyło

report

gabrysia cabaj
1 july 2011 at 14:48

nie byłam z pielgrzymką i nie na winobraniu, a jednak piję wino, Janusz

report

Wieśniak M
1 july 2011 at 19:14

już pewnie po winie, spóźniłem się. U mnie czeka jaieś greckie na odpędzenie deszczu, ale i tak, ech...

report

gabrysia cabaj
1 july 2011 at 19:24

ech...już po winie, Wieśniaku...

report

Wieśniak M
1 july 2011 at 19:29

Zżarło komet a więc jeszcze raz:)::: Dostanie się chłopakowi/ dostanie dziewczynie/ jak ojce wrócą z pola/ a tu po wianie po winie/ nie martw się chłopaku/ pociesza dziewczyna/ to przecież nie nasza/ to w winie jest wina.;)

report

Jarosław Jabrzemski
3 july 2011 at 10:19

Może nie na Orden El Sol del Peru, ale zgrabnie.

report

gabrysia cabaj
3 july 2011 at 10:24

butelka we dwoje, więc czego się tu spodziewać, JJ?? :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register