te złote ciała dwa dni czekały na werandzie
aż wziąć je do kuchni i dokładnie rozebrać
miejsce na blacie musi być czyste i nóż
ostry by spełnił zadanie do tego deska
i mała siekierka już ja wiem do czego
więc najpierw ta mniejsza co ma skórę w kratkę
cienką jak pergamin i toczone piersi wzdłuż
mostka przecinam żeby wyjąć filet i drugi
potem nogi u nasady pleców zwichnąć w biodrach
oba skrzydła odjąć i złamać zostaje korpus
rąbany siekierką w niedługich odcinkach
z drugą jest tak samo tylko więcej tłuszczu
to co się nadaje do stopienia w smalec
obok góra mięsa którą składam w porcje
a jeszcze niedawno widziałam na stawie
kąpały się z rozkoszą godną białych łabędzi
nie jestem oprawcą nie mam złych zamiarów
boli mnie głowa i mam po łokcie ubabrane
łapy wycieram i zakrwawione miejsca
.
Lecz teraz zawsze już będą z Tobą w Tobie i tam na stawie nieśmiertelne :)
report
Wieśniaku, zapomniałam dodać, że jest mi niedobrze....:(
report
paradoksalnie....to dobrze...
report
Naturalistycznie... ;)
report
chyba tylko na prozę się nadawało, Agnieszko, ale tez nie bardzo wiedziałam jak to ubrać
report
też tak czasami mam... boję się, że coś przekombinuję...
report
podoba mi się szczególnie ostatnia strofa
report
trochę poprawiłam, Witkacy - dziękuję za wizytację:)
report
jest lepiej :)
report
czasami nie wiem, czy pisać takie coś, co by nie poczytano mi, że chcę się jakoś wyróżnić tematyką, ale gdy napiszę, trochę lżej mi na duszy
report
wybacz, nie rozumiem Twojej obawy. Pisz co chcesz, czytać będą ci, do których dociera i to wszystko ;)
report
zgadzam się w stu procentach!!!
report
I ja też się zgadzam - a do mnie akurat dociera... Więc pisz dalej i jak najwięcej...
report
najlepiej pisać w zgodzie z samym sobą... jaki sens ma pisanie pod "publiczkę"??
report
tak też zrobiłam, po zastanowieniu
report
:-)
report
no to teraz będę już umiał takie rzeczy:)
report
na to są potrzebne lata praktyki, panie Jerzu Woliński - ja odchodzę od tego - wolę musli na sucho
report
to było żartobliwie, wiersz ok, :)
report
:)
report
kucharski przepis -ostatnia zwrotka zaciekawiła :)
report
och, Darku - ten syndrom ostatnich zwrotek przytłacza :)
report
"złote ciała"... świetne wprowadzenie i dalej się płynie.
report
wiesz, Popsuty, coraz trudniej mi wracać po tym do siebie - za słowo, dzięki.
report
Dałaś tej gęsi wymiar życia i śmierci. Odciągnęłaś ją od marketowych zamrażarek i wypuściłaś na wolność pokazałaś ich miejsce. Czasem myślę że człowiek powinien jeść mięso tylko kiedy potrafi je własnoręcznie pozbawić wcześniej życia....Oj sorry za tę refleksję ..
report
nie, nie! mądra refleksja, Wieśniaku - słusznie prawisz. to drastycznie ograniczyłoby spożywanie mięsa...
report
Nigdy się nie babrałam w tym, ale opisałaś bardzo dokładnie:)
report
niestety, An - jestem jedyną osobą w naszym domu, która to potrafi:(
report