koko koko - mówi kura
ktoś mi chyba wyrwał pióra
gdy siedziałam na urzędzie
znaczy grzędzie - co ja plotę?
i przez płotek do ogrodu
pazurami grzebie w trawie
to przygląda się ciekawie
czy nie znajdzie swoich piórek?
ale nie - to robak chyba
- myśli koko koko kura
ciągnie ciągnie - okiem łypie
no i wyciągnęła - sznurek!
z obrzydzenia dziobem trzęsie
sznurek sznurek - myśli kura
i od nowa liczy pióra
gdy już wszystkie policzyła
zsumowała wygładziła
spacerowym poszła krokiem do kurnika
a na grzędzie na urzędzie kogut siedział
i donośnie i rubasznie - kukorykał!
.
Jest kura jest dobrze :)))
report
obserwuję je prawie codziennie - potrafią być i zachowywać się zjawiskowo, Wieśniaku;)
report
I sznurek odnajdą i pocieszą w biedzie/ miło czasem kurkę witać przy obiedzie ;)
report
Jeśli zamiast dżdżownic sznurki znosić będzie/ To znów awantura w kurniku na grzędzie...
report
pocieszne, panowie, Wasze komentarze są:)))
report
Bo gdy kura liczy pióra To ma za koguta gbura Niech no zgubi pióra która - to kolejna awantura!
report
:)))))))))
report
Wybacz - kończę wierszowanie i te cud komentowanie - rano za mnie nikt nie wstanie gdy na pracę czas nastanie... Pozdrawiam i żegnam do poniedziałku. A Ty pisz Gabrysiu ile wlezie tych swoich przefajnych różności...
report
właśnie znowu wkleiłam coś...
report
alez wesole ..bawilam sie swietnie czytajac to ..:) ..o kurcze blade ..podpinam dla kogutka..:)
report
to jeszcze z nieszuflady, jakoś tu się znalazło, ale podpięcia nie widzę, więc poszukam u Ciebie:)
report
..o soorki.. chyba sie nie kliknelo..ale juz poprawilam i kurka jest..:)
report