Złap za nić chęci i przekuj w działanie
Cóż to za dom, gdy w korytarzu same
domorosłe buty,
które z dnia na dzień jedynie
miejscami się zamieniają?
Więc człowiek dostał dziecko - wyszło
ze ściany,
bo tylko takie nieduże istotki mogą
przechodzić mur.
W cieniutkiej kurtce, ale mrozi u nas.
Trzeba kupić rzeczy: ciepłą odzież,
botki, małe, słodkie laczki.
Trzymać za rączkę, żeby się nie zgubiło.
A ja puściłam? Później szukałam jej
po ulicach, sklepach, na bazarze.
Moja rozpacz nie miała granic
w piersi -
ciężka, jak chmura.
Wtedy trzeba wrócić, otworzyć
szafę i w ciemno powiedzieć:
no, wyjdź już!
I dacie wiarę? jest!
Ta moja dziewczynka była ukryta
za płaszczami.
Gdyby można się nie obudzić.
.
tak, wiem, ale czekałam...widzę Cię pochyloną nad wierszem..nic więcej nie napiszę, bardzo mnie wzruszyłaś Gabrysiu..:*
report
Marzenko...
report
CUDOWNIE :))) MASZ ZMYSŁ KOBIETO :)))
report
nie krzycz tak, kajus, bo ogłuchnę:)
report
gdyby obudzić się jeszcze raz w tamtym śnie... zamyśliłam się, dziękuję
report
ale, mileno, gdyby się nie obudzić, sen trwałby ciągiem dalszym
report
dla mnie, gdyby sen trwał, miałaby 10 lat, tylko dlatego zamyślenie
report
hmm.................
report
ślicznie Gabrysiu i jakoś smutno mi się zrobiło:((nie uważam, ze to byłby plagiat, bo gdyby to już nigdy nie wolno mi napisać I love you:)))
report
to był smutny sen, Bazyliszku, ponieważ trzeba się było obudzić
report
bardzo uczuciowo Gabrysiu:))
report
nie wiem, bud, nie umiem ocenić tekstu pod względem zawartości uczuć własnych...hmm...
report
pierwszy wers tak silny że jeszcze brzmi po przeczytaniu, właściwie tak mocny że zagłusza całą tesztę/ -pozdrawiam Gabrysiu:)))
report
pierwszy wers to słowa przyjaznej duszy, Wieśku, ale łatwo mówić...
report
Właśnie tak niedawno moje ostatnie dziecko wyfrunęło z domu i zostały dorosłe buty w przedpokoju... Trafiasz w samo serce Gabrysiu...
report
wiesz, Leszku, że czasami przykro patrzeć na ten brak dziecięcych bucików - dziękuję Ci*
report
bardzo ładny wiersz
report
witam, Darku...
report
można czytać jako e-migrację, i jeszcze o tej wewnętrznej - dziecko jest takim wdzięcznym archetypem, Rzeźbo - a główna płaszczyzna, to jednak emigracja młodych, którzy w kraju nie widzieli dla siebie przyszłości - dziękuję
report
"główna płaszczyzna, to jednak emigracja młodych, którzy w kraju nie widzieli dla siebie przyszłości". Przy mnie nie działa. Byłaby w moich próbach interpretacji najmniej znaczącą z możliwych.
report
może i tak, issa, może i tak
report
no bo może i być tak, przyznasz może;)
report
tekst powstał pod wpływem snu o Amelli - ona w marcu będzie mieć cztery latka, a od września idzie do szkoły...brytyjskiej, publicznej, isso - tak od czapy koment;)
report
zero głębi nic nad czym można byłoby pogłówkować
report
pewnie nie ta główka, somebody man:)))))))))))))))
report
lubię, gdy się coś dzieje na stronie - nieczęsto bywam, bo czasem nudno jest - tylko pochwały, jakaś jedna sroka, która lata po ogrodzie dosłownie całe dnie:))
report
zgadzam się(drugi raz)
report
zatem, miłego - somebody man.
report
miłego
report
Jakiś fragment tego snu, poniekąd dotyka każdego... :) Wrażliwy, ładny wiersz :)
report
dowiedziałam się, Al, że ktoś płakał po przeczytaniu, a nigdy nie chciałam, żeby płakano ze smutku, tylko ze wzruszenia.
report
Pointa wymiata Gabrielo... Gdyby.. Bardzo!!!
report
dzięki, Jarosławie.
report