Przeglądam swoje wiersze,
zapisane kartki sprzed paru miesięcy.
Wspomnienia wracają.
Te smutne, pełne łez,
zaszlochane kawałki pergaminu.
Litery składają się w jedną całość,
tak i przeszłość przed oczyma mi się ukazuje.
Szara, ponura, samotna.
To wszystko już minęło,
uwieczniłam to jedynie na papierze.
Wracam do nich, co jakiś czas,
aby wspomnieć tamte chwile,
by nigdy już do nich nie wrócić.
To musiała być bardzo odległa przeszłość skoro spisywałaś to na pergaminie :)
report
Ajj heh, nie bede non stop stosowała rzeczownika "papier", a za słówka można nie łapać ?? heh, pozdrawiam ;)
report
Ale, Kika, poezja to właśnie zabawa w emocje, ale głównie w słówka! Chcesz wyrażać emocje z pominięciem słówek, zacznij malować. I słusznie - nie powinnaś stosować "non stop jednego rzeczownika"! Obejdź to! Bez niezręczności i archaizmów. Ten język ma żyć! Pergamin to trup.
report
no dobrze rozumiem, ale ja jeszcze nie potrafie pisać bardzo dobrze, czy nawet dobrze, ucze się, więc to raczej wiadmome, że me wiersze nie będą zadawalające, ale dziękuję za rady, uwagi itp :), życze miłej nocy
report
Myślę, że się dużo i szybko nauczysz :)
report
a dziękuję :) no ja mam taką nadzieje, że czegoś się nauczę heh ;)
report
a ja wierzę w ciebie :)
report
dziękuję za wiarę :)
report