La veille de Noël, plus que tout sur Terre

                                                        z pierwszą gwiazdką
                                                          utopię szczerą łzę
                                                       taką patetycznie polską
                                                  Izabela Baczewska, też święta

z pierwszą gwiazdką może odwieje mnie od komputera
i pójdę zaparzyć sobie mocnej czarnej herbaty
chociaż niekoniecznie niewykluczone są kanapki z wędzoną rybą
lub rozłożę się wygodnie żeby poczytać Dzienniki Mrożka

na pewno będzie następny oddech trochę głębszy trochę płytszy
wszystko jedno wieczorem bywam zmęczony nawet bardzo
jak stary Pieter Breugel de Oude nad miską zimnej soczewicy
kiedy oczy z dnia na dzień stają się nocą

napalę w piecu w końcu w nocy przecież będzie mróz
i cola zero będzie się miała ku końcowi z ograniczoną odpowiedzialnością
nie wykluczone że zamówię ogromną pizzę przez telefon i oleję te wszystkie sałatki
bo im człowiek starszy to tym gorzej znosi takie sprawy nawet z pozoru błahe

zadumam się wielce nad czymś i zasiądę na wersalce jak frasobliwy na rozstajach
przywołam chociażby różne biblijne przykłady dotyczące sensu cierpienia
albo przyjrzę się mitom by zobaczyć w nich uniwersalną głęboką mądrość
wszystko w kontekście życia Francesca Giovaniego di Pietro Bernardone'a

(kiedyś całą bezsenną noc myślałem nad tym
co bym zrobił na miejscu reichsleitera Martina Ludwiga Bormanna
żeby uciec z opanowanego przez Sowietów Berlina -
ubrałbym cywilne ciuchy wyrzuciłbym dokumenty i broń i zdałbym się na Opatrzność)

nie będę do nikogo dzwonił wyłączę komórki i uszy sensory i wtyczki
bo łatwo o tym mówić trudniej pisać a najtrudniej znosić choć nie są to złote jajka -
jest dłoń upozorowana jest dłoń uzurpowana jest dłoń poluzowana i jeszcze wiele innych
jednakże czy trzeba tej nocy wychodzić z domu jak Simón de Gitta na spotkanie Ennoi
albowiem módlcie się za mną do Pana aby nie spotkało mnie nic z tego coście powiedzieli*

 *) Actus Apostolorum, 8, 24. (według Biblii Tysiąclecia)

19 grudnia 2011, 21:12:04

Istar
20 december 2011 at 09:59

Wojtku nie wiem jak ogarnąć Twój smutek i żal, życzę Ci spokojnej Tej nocy..

report

Kajus
20 december 2011 at 10:00

jesteśmy z Tobą stary ... masz tu przyjaciół :)))

report

An - Anna Awsiukiewicz
20 december 2011 at 10:04

Jak ładnie - jak miło się czyta. Współczuję peelowi - taki pogodzony z losem:)

report

gabrysia cabaj
20 december 2011 at 10:05

niezwykle piękny, Woytkowy wiersz - szkoda, że drukarka mi się zepsuła, ponieważ zasiliłby moją kolekcję wcześniejszych, dużych Twoich wierszy - pozdrawiam serdecznie

report

Darek i Mania
20 december 2011 at 10:25

to dobry wiersz - treść ciekawa i poruszająca ( PS. po przełożeniu na moje to ci powiem - weż się stary za siebie i za zdrowie - rzuć palenie, przejdż na dietę i szczególną higienę stopy by nie dopuścić do ran oraz jak najszybciej idż z tą nogą do dobrego specjalisty ! )- a póki co to życzę by mikołaj i dobry Bóg spełnił twoje życzenia

report

Konrad Redus
20 december 2011 at 10:44

gnieciesz mi umysł, a przecież obiecałem sobie kiedyś wielki dom, do którego będę mógł zaprosić znajomych na nierodzinne święta

report

Meris
20 december 2011 at 12:11

w żadnym momencie mojego czytania nie miałam dość

report

Jarosław Baprawski
20 december 2011 at 15:01

...Wojciech!!!:)...wybacz ale dopiero zajarzyłem!...autora jaki i pisaninę...dziwnie znajomą:)...pozdrawiam Cie serdecznie:)!!!

report

Florian Konrad
21 december 2011 at 01:16

rewelacja.

report

Szel
21 december 2011 at 01:20

co jest rewelacja? he?

report

Florian Konrad
21 december 2011 at 01:23

klimacik, bo tekst raczej jest do wpisem dziennika, niż wierszem, jakby przypadkowo był w dziale ,,poezja"

report

Szel
21 december 2011 at 01:33

a tobie co do tego gdzie jest poezja a gdzie dziennik..dziennik to se w archiwa wsadz!

report

Florian Konrad
21 december 2011 at 01:41

nie bądź niemiła. mam prawo uważać tak, jak uważam. Czy jeśli ktoś nagra płytę, na ktorej rapuje- to czy będzie uparcie wmawiał, że śpliewa death metal? Czy jak w fabryce wyprodukują rower to wypuszczają to jako najnowszy model Forda Focusa? Kupisz szampon- a w butelce będzie marmolada? NIE. Jakieś klasyfikacje muszą być. Inaczej pójdziemy po chleb, a przyniesiemy stary but ze śmietnika (parafrazując tekst z Alternatywy 4"). To ostatnie nie jest oczywiście porównaniem do tekstu Pana V.- chodzi mi tylko o to, że dziennik, to dziennik, ewent, proza. Nie chodzi mi, ile jest w tym poezji, cukru w cukrze- ale to wg mnie dziennik, nie wiersz. I nie naskakuj na mnie, szel.

report

Florian Konrad
21 december 2011 at 01:47

źle się wyraziłem, nie miałem na myśli słowa ,,klasyfikacja" ale...wiecie co chciałem przekazać.

report

Szel
21 december 2011 at 01:49

a dla mnie zycie jest poezja...bez tych wyuczonych dyrgrdrymalow...to se dziel na na epike, to na liryke a jeszcze tamto na romatyntyzm czy dramat itepeitede...bardzo prosze miej troche zaufania do mojej inteligencji..przeciez jestem na poetyckim portalu

report

Florian Konrad
21 december 2011 at 01:54

nigdy nie wątpiłem w Twoją inteligencję. W swoją też nie wątpię, bo zaginęła przed laty i się nie odnalazła.Może kiedyś wróci do mnie jak dziecko z dżunglii, zarośnięta i umorusana Florinteligencja-i zaleję Truml wrzaskiem, nieludzkimi wierszami :))) Zresztą- po co mi inteligencja :))) A to wg mnie o portal bardziej literacko - towarzyski :)

report

Szel
21 december 2011 at 02:00

rozkladasz mnie Florek..ludzie na tym portalu probuja polaczyc poezje z ludzmi..ale ty jako dziecko dzunglii...haha naprawde jestes ...u...brudny?

report

Florian Konrad
21 december 2011 at 02:08

:) taaaaaak, jestem brudny, nawet bardzo. leżę i ociekam smołą i szlamem:))) no bez takich, plisss, za kogo mnie masz??? :)))) nie jestem brudny :))))

report

Szel
21 december 2011 at 02:18

pczywiscie moge znalesc do licha i ciutow odosnokow do szlamu bagien ,blot, umorusanych czycioszkow na najblizszej sosnie...co oczywiscie nie zmienia mojego stosunku do fotointelegantiaro brudasa:p

report

Szel
21 december 2011 at 02:23

a wogule to jestes okropny, i ci nie lubie bo mi nie dajesz spac!! o!!pchly na noc

report

Emma B.
21 december 2011 at 01:50

W przeddzień Bożego Narodzenia będę powtarzać ceremoniał materialnego zaaferowania, dla ducha wyszukam właściwą ewangelię i przypomnę sobie absurd waty na choince w śródziemnomorskiej Afryce, która zapomniała w jakim klimacie narodził się prorok Jezus, który poprzedził Mahometa w głoszeniu chwały Allaha. Odbiór tych świąt jest tak różnorodny, budzi skrajne emocje, ale nie da się zaprzeczyć jest wyjątkowy.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register