chwała Bogu że nie mieszkam tutaj od zawsze
byłabym wypaczona jak futryna drzwi
dzięki którym mam wciąż świeże powietrze
w moim niepokoju
zbliżam się do nich
czuję jak wiatr
pod halką
studzi przypływ sutka
bose stopy
perwersyjnie fioletowe
zanurzam pomiędzy twoje kolana
czy to cienie na zasłonie
Krzymo dziękuję, za ten komentarz, hmmm, zapraszam w ciszę tej poświaty!
report
Ładne ujęcie. ;) I ładne niedopowiedzenie na koniec. Mam pytanie - skoro wiersz bez interpunkcji, to po co ta wielka litera na początku? ;)
report
Nicki, czytając Twoje wiersze jestem kobietą !.
report
Miladora masz rację, zaraz to poprawię. Wieśniak :) Każdy z nas ma cząstkę kogoś innego w sobie- dla równowagi:)
report
puenta i wiersz bardzo podoba mi się, jedynie te powtarzające ciągle się w wierszach /bose stopy/taka moja skromna sugestia ;)
report
Literówka mi umknęła - "czuje jak wiatr" - czuję. ;)
report
Przypływ sutka frazy utkał. Nie cienie na zasłonie - zmarzlina pogodna albo uboczne działanie denaturatu. Napuszony tekst, w którym jedynie wypaczona ościeżnica nie urąga poczuciu estetyki.
report
pierwsza zwrotka przednia a motyw z wypaczoną futryną super :):)
report