Połówki zapałek które już nie dadzą ognia
To co było
zostaje rozsunięte
jak parapety nieba
Rozchwiana
spóźniłam się z jesienią
Szarość sadzi słoneczniki
w głodnym ogrodzie
Zbieram czułości by mieć na miłość
Połówki zapałek które już nie dadzą ognia
To co było
zostaje rozsunięte
jak parapety nieba
Rozchwiana
spóźniłam się z jesienią
Szarość sadzi słoneczniki
w głodnym ogrodzie
Zbieram czułości by mieć na miłość
"Zbieram czułości by mieć na miłość"- taaak... czułość to najlepsza waluta...
report
tak Wojtku, a wiesz, że te monety są więcej warte od banknotu miłości?
report
za Wojtkiem
report
Bravo.
report
pisałam, ze te parapety mi się podobają, bo można usiąść i "spuścić " nogi, to nie parapety zasrane przez gołębie
report
ślicznie -lubię tak :)
report