ALL WORKS Poetry (14)
About me Friends (1)

10 january 2011

poetry

Jimmy Milton
Jimmy Milton

modlitwa wieczorna


Ojcze nasz, który bywasz w niebie,
małe modlitwy, które szepczę do Ciebie,
przyjmij.

Nigdy nie pozwól mojej głowie żywcem spłonąć,
połóż ją na pniu i pozwól leśny szept chłonąć,
przyjmij.

W tętnice i żyły wpompuj krew kolorową,
i daj Panie, by odrodziła mnie, na nowo,
przyjmij.

I bądź łaskaw Ojcze, by moje ręce i nogi,
mocno chwytały życie i trzymały się drogi,
przyjmij.

I zmyj grzech w mej duszy, którego sam zmyć nie mogę,
wiesz, że przejść nie chcę i nie przejdę na prostą drogę,
przebacz.

Withkacy
11 january 2011 at 08:51

troche mi się śpiewa, może przerób na śpiewaną

report

Sara
13 march 2011 at 02:10

dlaczego nie chcesz przejść na prostą droge?

report

Jimmy Milton
24 march 2011 at 16:15

Tak wyszło ;]. Jak ci się śpiewa panie Witkacy, to sobie ją pośpiewaj.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register