|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (204) Prose (83) Diary (336) Photography (1) Graphics (64)
Postcards (13) About me Friends (37) | |
gdy zrywasz myśli
ku zielonym brzegom
pamiętaj że ktoś inny
stworzy kontrast
czarnobiałych wizji
bezbarwnego nieba
podpartego krzyżem
cierpienia i szyderstwa
w przeznaczeniu kpin
nie odnajdziesz spokoju
bo tak czasem w życiu
budują pustkę uczuć
kajdany bólu i bat na tych
co mają miłość okazać
troche bym przepracowala ten wiersz Slawrys...chodzi mi o mentorski ton..pozbylabym sie go za wszelka celka ,wiersz jest tego wart:)
report
a dlaczego? raczej zamierzony ten ton; czytający ma odebrać z niego coś dla siebie / lub nie; chyba że pokusisz się o dokładniejsze wskazówki; nie mam problemów jak zauważysz z tworzeniem i ''obróbką'' by efekt finalny był jak najbardziej trafny w przekazie
report
nikt nie cierpi pouczania...wlasnie dlatego:P chetnie bym z tu z toba powojowala..ale to okienko wyprowadza mnie z rownowagi!!...zaczne od poczatku ..krok po kroczku tak jakbym to widziala..zgoda? zrywasz myśli ku zielonym brzegom/niepomny ze to on,dla kontrastu...druga zwrotka jest dobra :)
report
ha... Szel w odp. ad1) pewnie że wojenke tocz ale do pierwszej krwi..:) ad2) Które okienko bo nie jarze; jak co to wybije; ad3) zgoda? jestem cały na tak; ad4) pierwsze dwa wersy pisane dla drugiej osoby, pewna próba zbudowania atmosfery pod ten tworzony kontrast, ''..zrywasz myśli ku zielonym brzegom..'' nadziaja dążąca marzeń czystych i pięknych, a tu konflikt budowany na czerni i bieli na cierpieniu i krzywdzie mit nieba.....oplutego łzami i goryczą
report
przepraszam Slawrys...ale rzeczywiscie nie potrafie odniesc sie glebiej dowiersza w takich warunkach ad 1 co to dwa co to trzy i cztery toto:P
report
poruszylaś trochę spraw, więc odpisałem w chronologicznym porządku, zgodnie z twoi zapisem.... co prawda ty używałaś kropek jako rozdzieląjące poruszane kwestie; ja użyłem cyfr. jeśli to takie skomplikowane dla ciebie....wyobraź sobie że te ad1 i następne to kropki jak u ciebie, pozdrawiam miłego dnia
report
ojjj bledziara ze mnie! :) cenę*
report
Niezły tekst. Interesujący. Zwłaszcza dwie pierwsze części. Przy mnie czyta się bez końcówki: "budują pustkę uczuć / kajdany bólu i bat na tych / co mają miłość okazać". Gdyby był mój, zdecydowanie zatrzymałabym się "w życiu". Nie dopowiadała, ale właśnie w życiu zostawiła czytelnika. No ale nie jest mój:) Dobrego.
report
problem w tym że to dopełnienie-komentarz do obyczjowości opartej na kastowym podziale społeczeństwa; jedni są od zadawania cierpienia drudzy od okazywania miłości; jedni są od poganiania drudzy od ''budowania''; piszesz zatrzymałabyś sie w ''życiu''; problem w tym że to ''życie'' nie dla wszystkich; jak mi to tłumaczył pokrętny ideolog katolicki; żeby docenić szczęście; jedni muszą mieć szczęście drudzy cierpienie i ból; wtedy można docenić to co sie ma; w penym sensie nawiązuje tą płętą do wiersza ''prawie na krzyżu''; od czasu do czasu nawiązuje do pokrętnej obyczjowości, oraz w prozie '' bajka o wciskaniu kitu''
report
"dopełnienie-komentarz do obyczajowości". Yhm. Rozumiem. I rzeczywiście jest nim końcowy fragment, dokładnie jest tak jak mówisz. I to jest właśnie przyczyna, że przy nim jakoś zamykają mi się dźwiedzie oczy: wolę poezję bez publicystyki:) Pozdrawiam.
report
nie wiem czasem ciężko mi się wyrwać z pewnych okowów; poprostu przykro mi że tak to wychodzi; choć znam mechanizmy nie potrfie wyrwać się; coraz bardziej słabne; jakoś trza wytrwać w tej maszynce do mielenia; może to co pisze nic nie warte; ale chciałem przekazać choć część prawdy; i tego co powstaje w psychice po praniu mózgu i po transie hipnotycznym
report
1) "czasem ciężko mi się wyrwać z pewnych okowów". Znam ten ból:) Wiem, jak to nieraz wydaje się niemożliwe. 2) "może to co pisze nic nie warte". Ajtam, ajtam. Jako solenny bank pamięci przypominam uprzejmie, że w pierwszym moim komencie tutaj jest opinia zdecydowanie odmienna od Twojej cytowanej:) Proszę tam zerknąć, jest przecież nadal. Jedynie cząsteczkę pominęłam.
report
Isso to nie tak; całe zdanie brzmiało: trzeba jakoś wytrwać w tej maszynce do mielenia, może to moje pisanie nic nie warte; to nie aluzja do twojego komentarza to takie podsumowanie. Wciąż mam przewałkę wspomnień, źle się czuje. I tak jakoś mi się napisało. Miłego dnia
report
Yhm. Jasne. Wiesz, z żelaznej zasady staram się na necie ograniczać wnioski jedynie do tego, co mam przed oczami. Czyli napisanego. Tak chociaż trochę próbuję zmniejszyć prawdopodobieństwo mylnych, pochopnych opinii o ludziach, których w życiu na oczy nie widziałam. I tak też postąpiłam tutaj: odniosłam to, co mówisz, wyłącznie do miejsca, w jakim jesteśmy, czyli do wiersza i, że tak powiem, jego wierszowiska /trochę jak wrzos i wrzosowisko:)/. Za mało o Tobie wiem, by się orientować, kiedy mówisz o tym, co tutaj, a kiedy o tym, co gdzie indziej. Żeby więc nie nadinterpretować, przyjmuję dla Twojego i mojego bezpieczeństwa program minimum: jesteśmy Tu-i-Teraz. Dziękuję za miłydzień. I Tobie łagodnego dnia, slawrys:)
report