|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (204) Prose (83) Diary (336) Photography (1) Graphics (64)
Postcards (13) About me Friends (37) | |
judasze mnie wydali
trzeba się pozbyć kogoś
na mnie padło
zbieram niepotrzebne dni
tułam się powłucząc
cierpnącymi nogami
z bólem kręgosłupa
po specjalistach od dożynania
jak od Annasza do Kajfasza
tylko nie o wyrok chodzi
bo on już dawno zapadł
tylko czekanie na ostatnie tchnienie
kto bardziej będzie się cieszył?
napewno ja - umierając
oni zatańczą później z radości,
narazie na ich minach
grymas wściekłości z pytaniem
ile jeszcze wytrzyma?
hahaaha przysięgam wam;
wytrzymam do śmierci!!!
gorzko i prawdziwie...
report
gorzko?.....hmmm starałem się sarkastycznie i z czarnym humorem
report
Nieprawdopodobny koszmar życia..Zbieram wszystko w całośc i brak mi słów:)Cóż Ci można życzyc Sławku? --chyba tylko spokoju ducha:)
report
akurat z tym nie mam problemu, tzn,,,, z duchem napewno go wyzione...hahaaaha a niechby nawet i na spokojnie.:)
report
to nie koszmar Anno, taka obyczajowość, sensem życia dla dewotów jest cierpienie........ zadane bliźniemu, z tego co pamiętam mam strasznie cierpieć.....ale narazie jaja se z nich robie. No chyba że mnie faktycznie choroba złamie. Bo już ledwie chodzę. Ale do końca gest kozakiewicza.
report
gorzko...my to musimy sobie chyba pogadać :)
report
nie ma problemu, gdzie i kiedy? jutro jade na konsultacje przez duże K, będą mnie straszyć operacją,..:))) no chyba że śmiercią, no to będzie wyższa szkoła straszenia :))
report
gorzko ale prawdziwie ..pozdrawiam i zycze duzo siły
report
nawzajem, przekonamy sie ile jeszcze mam siły, napewno starczy mi do śmierci :))
report