|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (204) Prose (83) Diary (336) Photography (1) Graphics (64)
Postcards (13) About me Friends (37) | |
serce zawieszone gdzieś
między kłamstwem a bólem
zrywasz się co raz pamiętając
o ranach zadanych
krew spływa po kropli
już nie płynie, bo po co
jak masohista zaakceptowało
że cierpieć trzeba
w bezsensownej walce
o resztki nadziei i miłości
tylko czekać ostatniego
drgnienia, stając na baczność
oddać hołd i uronić ostatnią łzę
nie podobają mi się frazy "krew spływa po kropli już nie spłynie..." trochę masło maślane. Może - "krew spływa w kropli, kroplą" by wystarczyło.
report
hmmm.....jeśli dobrze widzę i czytam to ten fragment brzmi....''krew spływa po kropli, już nie płynie...'' dla mnie zasadnicza różnica, coś może płynąć strumieniem rzeką, a może spływać kropla po kropli. więc zostawię, każdy ma prawo do własnych opini i odczuć....miło że tekst zmusił do zatrzymania i przeczytania a jak są kontrowersje i różnice w interpretacji to chyba nie problem, przynajmniej dla mnie
report
spływa/płynie - szybko/wolno - tak to widzę, ale może faktycznie szukam se kwadratowych :)
report
jako że lubię krytykę mające podstawy sensu, a tu klasyczny przypadek różnicy interpretacji, lubię pomyśleć i poszukać rozwiązania-konsensusu więc może te dwa wersy powinny brzmieć.......... '....krew kapie powoli, już nie płynie, bo po co...''
report
do autora należy ostateczna decyzja, od siebie mogę jeszcze dodać - " krew skrapla się powoli, już nie płynie...:)
report
no to zostawie w pierwotnej wersji, niech kontrowersje istnieją
report