obmyła mu stopy i wytarła
włosami prawdziwie róże
wyrastają ponad kolce to więcej
niż intymność i pokora
zasłużyła na skrzydła przecież były
po to żeby żywić się obecnością
dotyk policzka kołysał łzy
nawilżał ręce spękane troską
i zażenowaniem nagości
- tak wyglądała modlitwa
Piękna pointa, Lisku. :) A wiersz mówi tyle, że długo można wpatrywać się w słowa... I tylko mam pytanie - "prawdziwie" w sensie "zaprawdę"? Czy "prawdziwe róże"? Bo w sensie brzmienia lepszą są "prawdziwe", a w sensie przekazu też chyba nie odbiegają zbytnio od niego. Może być również "zaprawdę prawdziwe róże wyrastają ponad kolce". Dobrego :)
Milu, to może tak się "wybronię": /wytarła włosami prawdziwie/ tzn. ze szczerym, nie przymuszonym zupełnie gestem i totalnym przekonaniem wyrażając oddanie w czystej intencji; dalej: /prawdziwie róże wyrastają/ znaczy tyle co co naturalnie, spontanicznie bez skrępowania czymś z zewnątrz, bez obciążenia doczesnością - skupione na wyzwoleniu z siebie piękna na czas im wyznaczony, i to może być swego rodzaju metaprzesłaniem tego fragmentu. Dlatego zostawiam po mojemu z całym szacunkiem i pokorą, Buziak niezmiennie :*
Lisku kochany - ja tylko tak rozmawiam, bo gdy jestem czegoś ciekawa, to pytam. :))) Sposób, w jaki się wybraniasz też brałam pod uwagę i nie zamierzam się czepiać, bo chodziło mi głównie o to, jakie są Twoje odczucia. :) Taki mały rekonesans po prostu. :) Buziak :)
Po prostu napisałam jak czułam, czasem trudno mi znalezć do komentarza odpowiednie słowa, więc musiałam uruchomić zmysł odczuwania :) A co to za cukrowanie, kiedy wiersz naprawdę się czyta?
:
Magdala,
piękne, nawet w cudzysłowie.
Robert Lis,
skromne dzięki - bez cudzysłowu.
Magdala,
mówię o tytule :)
Robert Lis,
to oczywiste, zrozumiałem Twój koment. Wzięcie w cudzysłów jest w pełni świadomym zabiegiem
Magdala,
to oczywiste, że w pełni świadome, tak też to zrozumiałam. pozdrawiam.
Natali,
"agape"
Robert Lis,
trafiłaś w sedno Natali, pozdrawiam cieplutko
Istar Marzena Bruś,
bardzo, czytam bez własnymi, pozdrawiam Robercie :)
Robert Lis,
buziak Marzenko i pomyślę nad uwagą - dużo ciepła posyłam w ten zimny wieczór, do miłego :))
Robert Lis,
Marzeno :) uległem ;) ech kobiety ;> Mrożek dobrze mówił, że już od dawna przejęłyście kontrolę ;) i mi się to nawet podoba.... ;p
Istar Marzena Bruś,
ulegaj byle byś nie poległ :)))) dobrego Rob :)
Withkacy,
Udany wiersz.
Robert Lis,
dzięki za odwiedziny.
Rzeźba,
"róże wyrastają ponad kolce" do ci dopiero przesłanie!!!
Miladora,
Piękna pointa, Lisku. :) A wiersz mówi tyle, że długo można wpatrywać się w słowa... I tylko mam pytanie - "prawdziwie" w sensie "zaprawdę"? Czy "prawdziwe róże"? Bo w sensie brzmienia lepszą są "prawdziwe", a w sensie przekazu też chyba nie odbiegają zbytnio od niego. Może być również "zaprawdę prawdziwe róże wyrastają ponad kolce". Dobrego :)
Robert Lis,
dzięki za refleksję Milu :) pomyślę nad tym raz jeszcze, do miłego
Robert Lis,
Milu, to może tak się "wybronię": /wytarła włosami prawdziwie/ tzn. ze szczerym, nie przymuszonym zupełnie gestem i totalnym przekonaniem wyrażając oddanie w czystej intencji; dalej: /prawdziwie róże wyrastają/ znaczy tyle co co naturalnie, spontanicznie bez skrępowania czymś z zewnątrz, bez obciążenia doczesnością - skupione na wyzwoleniu z siebie piękna na czas im wyznaczony, i to może być swego rodzaju metaprzesłaniem tego fragmentu. Dlatego zostawiam po mojemu z całym szacunkiem i pokorą, Buziak niezmiennie :*
Miladora,
Lisku kochany - ja tylko tak rozmawiam, bo gdy jestem czegoś ciekawa, to pytam. :))) Sposób, w jaki się wybraniasz też brałam pod uwagę i nie zamierzam się czepiać, bo chodziło mi głównie o to, jakie są Twoje odczucia. :) Taki mały rekonesans po prostu. :) Buziak :)
Meris,
Cały piękny wiersz, aż trudno mi "odejść".
Robert Lis,
Meris, a toś mi przycukrowała - zaniemówiłem ukłonem :) cieplutko pozdrawiam
Meris,
Po prostu napisałam jak czułam, czasem trudno mi znalezć do komentarza odpowiednie słowa, więc musiałam uruchomić zmysł odczuwania :) A co to za cukrowanie, kiedy wiersz naprawdę się czyta?
Xymo,
No Lisku szalejesz:-))))Bardzo na tak.
Robert Lis,
Dziękuję za tak żywiołową reakcję Xymku ;))
galica,
piękny...
Robert Lis,
dziękuję pokornie i pozdrawiam serdecznie galico
oczy jak pustynia,
prawdziw(i)e róże wyrastają ponad kolce-wybacz, że sobie pozwalam ale zauroczył mnie ten fragment ;-)
Robert Lis,
niech nie krepują się oczy pustyni ;)) i napiją ze źródła ;)) do miłego i ciepłego :)
An,
Jestem pod wrażeniem..milutko zaskakujesz.
Robert Lis,
bardzo się cieszę droga An, że mogłem tak milutko Tobie z dobrym wrażeniem przypaść tym wierszem :) pozdrawiam jak zawsze serdecznie
Hanna,
:)