10 december 2010

poetry

marielilis
marielilis

,, SAMOTNY SPACER"

Jestem na samotnym spacerze.
Latarnie połyskują w ciemnościach.
Jedni zmierzaja do domu,
inni są jeszcze w gościach.

Ci, co z rodziną mieszkają,
samotni sercem i duszą,
nikogo przy sobie nie mają...
Do domy też wracać muszą.

A smutek jest wielki dla tego,
co w sercu juz nie ma niczego!

Jestem na samotnym spacerze.
Choć wolałabym być za rękę trzymana.
I przez ulic ciemności, bez lęku,
mogłabym tak przemierzać do rana.

Strach by mnie w objęciach swych trzymał,
gdybym w samotności krążyła..
Lecz moja dłoń w twojej dłoni,
to wszystko by odmieniła..

A smutek jest wielki dla tego,
co w sercu już nie ma niczego!

Waldemar Kazubek
10 december 2010 at 02:44

Ja wiem, czasem ciężko się przeprowadzić, ale to nie właściwy impuls do pisania wierszy.

report

RENATA
13 december 2010 at 19:42

podoba mi sie

report

marielilis
13 december 2010 at 21:53

Bardzo mnie to cieszy, ponieważ jest to mój ulubiony, napisany na telefonie komórkowym, póznym wieczorem, na bardzo samotnym spacerze... Serdecznie pozdrawiam Renato. Nie wiem, czy Pan Kazubek zrozumiał tekst tego wiersza. Nie chodziło o przeprowadzkę, tylko o wielką samotność duszy i serca.... Ale chyba trzeba mieć serce, aby to pojąć... Do pisania wierszy każdy impuls jest właściwy,i jeżeli pod wpływem impulsu..( a właśnie tak jest w moim przypadku), powstanie coś, co spodoba się choć jednej osobie, to warto się temu impulsowi poddać .

report

Waldemar Kazubek
13 december 2010 at 22:04

Panu Kazubkowi się nie podobało, bo zapewne nie ma serca, proszę się jednak tym nie przejmować aczkolwiek Pan Kazubek jest gotów przysięgać, że raczej rozumie czytane teksty. Pan Kazubek sobie trochę drwił, ale to też jest nie ważne, taki już ma charakter. Pan Kazubek poprawiłby tylko literówkę w czwartej od końca linijce i usunął dużą literę ze słowa "twojej", bo wiersz to nie list i formy grzecznościowe nie są wymagane. Pan Kazubek pozdrawia, mimo wszystko :)

report

marielilis
13 december 2010 at 23:43

OCH IRONIO TY MOJA!!! Formy grzecznościowe w wierszu, nie są wymagane. Aczkolwiek dopuszczalne, w momencie, kiedy takowy jest skierowany do konkretnej osoby. Za uwagi dziękuję, poprawki wprowadziłam. Obiecuję nie przejmować się Pańskim ,,ostrym języczkiem" , postaram się naostrzyć swój... Również pozdrawiam, mimo wszystko..:-)

report

Waldemar Kazubek
13 december 2010 at 23:45

Jak tak dalej pójdzie to w tym tempie, to się w sobie zakochamy :)

report

marielilis
13 december 2010 at 23:46

A tak ,,na marginesie" ...szkoda, że w miejscu, gdzie jest u Pana serce, jakiś kamyczek się znajduje!

report

Waldemar Kazubek
13 december 2010 at 23:58

Wierz mi, Marielilis (kto wam te nicki wymyśla?!), że to przepiękny, szlachetny kamień. Tylko troszkę uszkodzony. Ale na odpuście jeszcze by się sprzedał.

report

marielilis
14 december 2010 at 00:15

Jeżeli wykręcił sobie Pan język, wypowiadając mój nik-Marielilis ( wymyślony osobiście od Maria Elżbieta Lis), to proponuję przejść na ,,ty". Zapewne krócej i bezpieczniej będzie wymawiać Mari. Skoro jednak coś tam w piersi szlachetnego istnieje, nadającego się do szlifowania, to proszę wstrzymać się z tym ,,Odpustem", i cennej rzeczy nie tracić, gdyż zakręty życia są niezbadane, ,, a nóż" ktoś odkryje, że jednak w posiadaniu jesteś Pan bogactwa wielkiego!!!??? Kto się czubi, ten się lubi....????

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register