|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (34) Prose (7) Diary (15) Photography (172)
Postcards (20) Handmade (1) About me Friends (12) | |
na świeżym powietrzu nie mam alergii
lubię ludzi i nie mam nic przeciwko
rozumieniu że sprawiedliwie to tylko na porodówce
co urosło musi ujrzeć świało pomędrkować
a potem w imię przyjaźni z ziemią zmarnieć
ustawiam wyżej płatki uszu żeby nie ronić
wyrazu jakim częstuje mnie parkowy mentor
dobra myśl płynie żyłami a nie suchym pyskiem
szlifuje dupę po bruku zadziorem z ławki kaleczy
później to już mocno trzeba się schylić
żeby sznurówki pasowały nie tylko do buta
to Ty chyba jesteś mistrz Yoda z wojen gwiezdnych? z tymi płatkami? sznurówki-lepiej: sznurowadła ? (bardzo dobre tu są); ogonek dupie dołącz; dlaczego mentor ? ; hey
report
dzięki wiese za czytanie ,sznurowadła raczej nie,a mentor- no cóż taki guru parkowych bezdomnych, oczywiście ogonek.
report
sznurowadła?;p wiese, miej litosc;d
report
zero litości, Zo
report
sznurowadła są jak starzy, skurczeni lokaje w zakurzonych ubraniach:d ech, widze dzis slowa obrazami bardziej niz zwykle:d w kazdym razie sznurowadlom - nie;d
report
zgadzam się sznurowadłom- nie, dobre porównanie do skurczonych lokaji.
report
Mocne, dosadne ale nie dosłowne. Warto przeczytać!
report
dziękuję za życzliwe słowo.
report
dobry text :)
report
dziękuję za czytanie
report