wygraża pięścią Bogu
którego przecież nie ma
idąc ulicą pluje na krzyż
na którym wisi
ten pokraczny długowłosy blondyn-Żyd
który nikogo nie zbawił
zasypia myśląc o Matce Boskiej
co by z nią zrobił
gdyby był rzymskim legionistą
lecz jego oślepione i chore nasienie
przecieka w brudne prześcieradło utraconej łaski
tak jak bluźnierstwa
trafiają w puste i martwe oblicze boga
nie zapłodni już żadnej
przygłupiej nastoletniej dziewicy
w tych nędznych
czasach ostatnich
Nie, tak się nie zachowują ateiści. Nie wolno pisać takich rzeczy. Skąd aż tyle nienawiści? Może zmienić tytuł? Ateizm to zupełnie inna bajka.
report
Powiadasz "nie wolno"? Proponuję zatem zgłosić ten wiersz do Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk :-/ Nienawiść bywa siłą twórcza i napędzającą - jak widać.
report
Fakt - może wyraziłem się dość nieprecyzyjnie, skrótem myślowym, ale wyrwanie tego zdania z kontekstu pozostałych by na nim oprzeć ripostę to też nie fair. Jeśli nienawiść inspiruje Ciebie do pisania takich kulejących i tendencyjnych wierszyków, to raczej nie ma się z czego cieszyć. Powtórzę - to nie jest wiersz o ateiście. Ateizm nie zakłada agresji, plucia na krzyż i siusiania do tabernakulum. Dlatego uważam, że jednoznacznie brzmiący tytuł tego wiersza o antyklerykalnym pojebie jest trafieniem kulą w płot.
report
Rozumiem, że bulwersujesz się tak wielce, bo wiersz uraża twoje "ateistyczne uczucia" ? Niepotrzebnie, gdyż tak jak są różni katolicy: Tischner oraz Rydzyk, tak są też rozmaici ateiści: Ty i Ja...
report
Poniekąd masz rację. Więc może idźmy na kompromis i zmień tytuł na "Antyklerykalny pojeb", czy coś koło tego. Ja będę spał spokojniej w swojej niewierze a i Ty jak Cię najdzie ochota to nasikasz do chrzcielnicy.
report
Możliwe, że masz rację :-) Tytuł "szkodzi" porządnym ateistom. Przez szacunek dla wolnomyślicieli, masonów i ateistów (którzy szli na stos) pomyślę nad zmianą tytułu ;-)
report
Takoż i kładę się spać spokojniejszy, równie spokojnej nocy życząc.
report