dlatego napisałam: ogród z widokiem na dom, gdybym miała wybrać, wybrałabym ogród, zdecydowanie :) już widzę w nim miejsce na sypialnie w porzeczkach, niech mi rozpalają zmysły czerwonością, włosy darłabym z kołtunów lata między krzakami agrestu... Dogadywała z karasiem w kwestii kąpieli w oczku wodnym, a z kotami chodziłabym na ryby o świcie, z liściem rabarbaru nad głową , chroniłby od rosy, co uparcie płacze nad ziemią, że trawa taka nie jej a duchy tańczą parami… na pieńku starej śliwy /co to umarła zaraz po żałobie, dowodem męskości była jak syn nasz na świat przyszedł/ siedząc, przebierałabym w groszku jak w sukienkach i cieszyła opuszki meszkiem zieleni młodzieńczej i nienasyconej i plotłabym wianki z wiatru nad rzeką co by jabłonki nie brały pod boki do polki bo jabłuszka zielone jeszcze i głupiutkie, niechby powisiały na matce troszkę do zarumienienia... Tak bym tkwiła na moim obrazie - szkopuł w tym, że nie potrafię malować:(
jak dlugo...:)hm...no... bardzo dlugo tak czuje :)a i co roku kwiatki beda tez ladniejsze:)wiec ogrod za kazdym razem bedzie jeszcze bardziej zachwycajacy :) i maggggiczny...:):)pozdrawiam serdecznie i zycze duuuzo usmiechu i pieknych barw:)
To taki zaczarowany w kolorach ogród... ;-)))
report
pięknie..
report
Zdjęcie zrobione po deszczu jak wyszło słóńce.
report
Widac, że zadbany:)
report
w tym zakątku było najmniej przymrozkowych szkód, kwitnie od marca do jesieni.
report
prawda An, moje marzenie, mieć tak piękny ogród z widokiem na dom :)
report
pewnie kiedyś ;)
report
to tylko 300m ogrodu, domu niestety nie ma.
report
:)
report
dlatego napisałam: ogród z widokiem na dom, gdybym miała wybrać, wybrałabym ogród, zdecydowanie :) już widzę w nim miejsce na sypialnie w porzeczkach, niech mi rozpalają zmysły czerwonością, włosy darłabym z kołtunów lata między krzakami agrestu... Dogadywała z karasiem w kwestii kąpieli w oczku wodnym, a z kotami chodziłabym na ryby o świcie, z liściem rabarbaru nad głową , chroniłby od rosy, co uparcie płacze nad ziemią, że trawa taka nie jej a duchy tańczą parami… na pieńku starej śliwy /co to umarła zaraz po żałobie, dowodem męskości była jak syn nasz na świat przyszedł/ siedząc, przebierałabym w groszku jak w sukienkach i cieszyła opuszki meszkiem zieleni młodzieńczej i nienasyconej i plotłabym wianki z wiatru nad rzeką co by jabłonki nie brały pod boki do polki bo jabłuszka zielone jeszcze i głupiutkie, niechby powisiały na matce troszkę do zarumienienia... Tak bym tkwiła na moim obrazie - szkopuł w tym, że nie potrafię malować:(
report
Istar, cudowny wiersz zamiast komentu, to wszystko prawie jest, z wyjątkiem oczka niestety, dziękuję.
report
superowe kolory w tym ogrodzie:)
report
to miło, dzięki.
report
magiczny ogrod:)piekny i wspanialy:)
report
dla mnie tak, tylko jak długo jeszcze ...
report
jak dlugo...:)hm...no... bardzo dlugo tak czuje :)a i co roku kwiatki beda tez ladniejsze:)wiec ogrod za kazdym razem bedzie jeszcze bardziej zachwycajacy :) i maggggiczny...:):)pozdrawiam serdecznie i zycze duuuzo usmiechu i pieknych barw:)
report
-:)))))
report