Prawdziwy smak ryby/z cyklu spotkania

Pomarańczowe filcówki
idealnie pasują do tej bluzki
nie zrobiłam tego celowo naprawdę
trzeba być zdolnym,
żeby ugotować wodę na herbatę bezprzewodowo
zupełnie bezprzewodowo
jednak ruszyć z "trójki"
to dopiero mistrzostwo
może będzie z ciebie kierowca rajdowy
przecież na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno
nie ma jak grać na gitarze
sztywnymi palcami sunąć po progach
szkoda tylko, że ta ryba miała
smak surowej mąki
a ryż, który był przesolony
w ogóle nie był słony
koraliki tradycyjnie ratują sytuację
bo kolczyki zawsze są udane.

Waldemar Kazubek
18 november 2010 at 15:18

Popatrzymy w co się ten cykl rozwinie. Pierwszymi wierszami troszkę jakbyś "ruszała z trójki" ale łapiesz wiatr w słowa najwyraźniej. No to cała naprzód. P.S. co to są "filcówki"??? P.S. 2 - pierwsze dwa wersy się chyba niepotrzebnie i niezręcznie prawie rymują.

report

Wiktoria Danielewicz
18 november 2010 at 16:32

No właśnie-prawie, ja na szczęście nie słyszę rymu:)Są to słowa pewnej wypowiedzi, jak np. 'nie chcę wychodzić, ale muszę sikać', nie zostało zmienione, bo takie miało być:) Filcówki, to coś z filcu, np. kolczyki;) I nigdy nie ruszam z trójki, tak robią tylko mistrzowie, mnie to nie jest pisane;) Dzięki za sugestie i dobre słowo:)

report

Waldemar Kazubek
18 november 2010 at 18:45

A to dobrze, bo mi się filcówki kojarzyły jedynie z "filcokami" - roboczym gumowym obuwiem z filcową wyściółką :)

report

Wiktoria Danielewicz
18 november 2010 at 21:32

Tia, tak też myślałam;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register