Wiersz na gwiazdkę dla księdza Jana
gwiazda jest światłem spóźnionym
lecz wcześniej wysyła list że się śpieszy
do dzieci na pełnym niebie
przechodzi obok księżyca
gdzie mieszka ksiądz Twardowski
prawdziwy czarodziej
w zakrystii u wizytek w wirydarzu gdzie stolik
i kinkiet w kształcie lilii(lubił święty Antoni)
szeleści kornet siostry Anastazji proszę poczekać
za zielonymi drzwiami kręconymi schodami
co skrzypią i trzeszczą (modląc się do korników)
ksiądz Jan czyta troszeczkę za cicho
spieszcie się bo się spóźnicie
tylko pan Bóg
nie ucieknie
grudzień 1984
Tu się zdadzam nastrój i pointa, zankomite.
report
swietny wiersz Jarku!:)
report
Swietnie wstrzeliłeś się Jarku w podgwiazdkowy czas ze swoją wizytą u księdza Twardowskiego. Pozdrawiam:)
report
oj, wreszcie, by dłużej się zatrzymać:)
report
to bardziej mi pasuje pod gwiazdke
report
Jakże aktualny mimo upływu 11 lat !Podziwiam i polecam znajomym !
report
czytałem go kilkakrotnie by lepiej zrozumieć i za każdym razem odbieram inaczej --moim zdaniem bardzo dobry wiersz .
report
O, sędzio, dobrodzieju - tak masz mnie czarować! Żałuję, że przed Wigilią trafiłem tylko na Twoją chałturniczą kolędę a nie zabłądziłem do tego gabineciku ze słów, lepszy niż szopka na mikołowskim rynku. Tak mi pisz!
report
alez urzekajaco... magia...
report
Magiczny i oddający klimat poezji księdza Twardowskiego w twój własny niepowtarzalny sposób.
report