Rapsodia Krymska

mokną wiolonczele kiedy zabrzmi
kropla niewidzialnego deszczu
i spłynie po szybie w wąską strużkę ciszy
kołysze pociąg co prosto od Lwowa
przez czarnoziem biegnie stepem
przez pola Ukrainy stępem kłusem
jak konie wzdłuż trakcji elektrycznej
ziemia wilgotna słońce pali
papierosa za papierosem
a szelest trawy kradnie zmierzchom
zapach powietrza dosyć ciężki
przekwita jaśmin tak lirycznie
zielony przestwór oceanu
suchy jak pieprz gdy posypujesz
w Eupatorii  gdzie zapachy
mieszają się ze złotym runem
na miejscowym targowisku
rumem z bazaru zalatuje
a Adam przez komórkę śle
sms że nie ma zasięgu
cóż  nie układa mu się w życiu
choć tyle kobiet z nim flirtuje
przed chwilą oddał do naprawy
wielki  wóz bo brakuje części
są tutaj kiepskie drogi mleczne 
Orion nie napiął swego łuku
a niebo w zamachowym kole
gwiazd poszukuje przez Allegro
i nie ma tu części zamiennych    
trzeba poczekać póki serwis
się nie odezwie trzeba trwać
wstęga asfaltu topi chmury
i przeszła burza letnia burza
duszne powietrze w jasyr bierze
muzykę dzwonów które dźwięczą
w uszach Adama na Wawelu
i nad Symferopolską tęczą
zawisa łuk Będzie skrzydlaty dzień
 

xxxx
2 august 2010 at 23:14

to się czyta!

report

Jarosław Trześniewski
3 august 2010 at 09:48

bardzo się cieszę:) pisałem w powrotnej drodze z podróży na Krym:)

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
3 august 2010 at 17:18

miod dla oczu taki tekst :) ciekawym czy na tym krymie balaklawy inkermany i lekkie brygady echem do ucha sie takze dostukaly...

report

Wanda Szczypiorska
3 august 2010 at 05:39

Nie tylko czyta, ale słyszy się również i czuje zapachy. Swoją drogą Adam miał lepiej; konie łatwiej było wymienić, niż części. Zasięgu nie potrzebował, głosy przychodziły do niego z wiatrem. A w wierszu połączenie nostalgii z dowcipem - urocze.

report

Jarosław Trześniewski
3 august 2010 at 09:51

Zapachy,dźwięki- cały czas Sonety ,Adasiem męczyli nas w Bachczysaraju i to bardzo:):)

report

Szel
3 august 2010 at 14:53

bardzo na tak Jarku:) wymalowales odglosy i zapachy bazarow oraz muzyke wolnych stepow:)

report

Jarosław Trześniewski
3 august 2010 at 19:06

dzieki Szel , to trzeba zobaczyc:):)

report

Mirka Szychowiak
4 august 2010 at 21:58

męczy mnie ten wąski zapis, bo mi się czka. To w sprawie formalnej. Poza tym, świetnie się czyta.

report

Jarosław Trześniewski
4 august 2010 at 22:22

Mirko będę edytował, zupełnie inaczej mam niż tutaj, dzięki ze zwróciłaś uwagę:):)

report

Paganini
8 august 2010 at 10:34

Adam wielkim poetą był, wiersz bardzo plastyczny, dźwięczny, intrygujący. Zdecydowanie jestem na tak.

report

Jarosław Trześniewski
8 august 2010 at 12:57

Paganini:):) Dzięki:)

report

Waldemar Kazubek
13 august 2010 at 00:24

Gdy czytam na głos, papuga milknie, ta cholera ma słuch. Kawał dobrej roboty.

report

Jarosław Trześniewski
13 august 2010 at 08:25

Waldek coraz bardziej lubię twoja papugę. Chyba zadedykuje jej kiedyś wiersz:):)

report

Pi.
27 september 2010 at 12:28

są tutaj kiepskie drogi mleczne... :) nie bój ziaby... na Euro 2012 będą lepsze... dla wszystkich Wielkich Wozów Europy w sam raz... :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register