Przypadek

nic nie dzieje się przypadkowo
ale przypadkiem rządzą prawa
definicje i przyporządkowanie
i parcie na język zmysł wyrazu
 
zupełnie inne ma znaczenie instrukcja
jednorazowego użytku
w wielorazowym obrzędzie
w nadawaniu znaczeń
 
których nikt nie jest w stanie przewidzieć
po spełnieniu pewnych warunków
na uwięzi głosek i samogłosek
gdy słowo nabiera zupełnie innego znaczenia
 
miesza się wszystko przesypuje
artykulacja nie zawsze się udaje
mowa jest raz tak raz nie 
jak wahadło i miękki obol na języku
 
dlatego przypadkiem zdajemy się umierać
w lutowy poranek myląc absolut
z absyntem mieszając pneumę
z cielesną powłoką zdaną przypadkowo
 
do przechowalni gdy odchodzą zmysły
chłodnieje ręka i sztywnieje twarz
zaczynają się kręcić barwy
znika pejzaż za oknem  a ciemne plamy
 
na poduszce to tylko imitacja
tego przejścia  i zaczynają się schody
i jeszcze słuch wyłowi odgłos opadającego
sopla lodu i kroków ciężkich kroków
 
potem jest pusty pokój
białe prześcieradło i czarny celofan
w którym nas wynoszą
i czarno białe refleksy

xxxx
2 august 2010 at 22:42

przestałam mówić na chwilę, jakbyś już kiedyś przeżył przejście i powrócił (na nasze szczęście) przeczytam jeszcze wiele wiele razy najlepszy zwrot na razie jaki wychwyciłam to "miękki obol" muszę ochłonąć...

report

Jarosław Trześniewski
3 august 2010 at 17:59

Igraszko - bardzo dziękuję.

report

Wanda Szczypiorska
3 august 2010 at 06:00

Jest w tym wierszu narastajace napiecie od niewinnych, spokojnych stwierdzeń na poczatku, poprzez wyczuwalne zagrożenie, z tą nieudajacą sie artykulacją, lutowym porankiem, sztywniejącą twarzą i znikającym za oknem pejzażem, aż do tego, co nieuchronne na końcu. Piękny i smutny.

report

Jarosław Trześniewski
3 august 2010 at 18:10

Pani Wando -bardzo bardzo dziekuję.

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
3 august 2010 at 17:14

ten tekst jak krzywa gaussa wielu wymiarow, osacza, przenika, wstrzymuje, straca... powala...

report

Jarosław Trześniewski
3 august 2010 at 18:11

Towarzyszu serdecznie dziękuję:)

report

Pi.
24 september 2010 at 22:21

jest dziwny... musiałem wielokrotnie zaczynać czytać ten wiersz od początku bo gubiłem obrazy w tym sprincie znaczeń uczepionych wyrazów. do finału udało mi się dotrzeć. i warto było :)

report

Jarosław Trześniewski
25 september 2010 at 23:52

Pi,doceniam , bardzo Ci dziekuję. Wiesz dla mnie b. wazny.

report

Jarosław Trześniewski
1 november 2010 at 22:02

Mileno - bardzo dziękuję, szczególnie w taki dzień.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register