jeszcze jest ciemność jeszcze niezerwana
zasłona nocy Szekspir nie napisał
Snu nocy letniej ale to nie w snach
rzecz by nie istniała wizja jakiś obraz
szalona pewność że będziesz za chwilę
po przepłukaniu w różowym lakmusie
gdy rozwiesimy sen na długim sznurku
mokry od ciepła i w sierpniowym deszczu
co zdąży wyschnąć przecieknie przez światło
nieszczelnym świtem i zniknie ulotny
jak to marzenia zwiewność wyobraźni
co się z motylem ścigała przez chwilę
A to - poezja czysta!
report
Pani Wando b.dziękuję, ten sierpniowy deszcz trwa zbyt krótko:):)
report
sen rozwieszpny na sznurku:) piekna metafora:)
report
Czasami mnie ten lakmus martwi:)
report
nie no... klatwa... co rano mi sie to przydarza...
report
klątwa, nie klątwa, a sny bardziej w podświadomości:):)
report
Poezja w pełnej krasie, metafory pięknie zbudowały klimat. Piękny fragment o wieszaniu snu na sznurku, mokrym sierpniem i emocjami, piękne zakończenie. Plus ode mnie.
report
Dziękuję:):)
report
Co ciekawe - podoba mi się, choć nawet nie wiem o czym to jest. Magia słów?
report
noooooo... :) czad!
report