2 october 2010

poetry

Hefajstos44
Hefajstos44

Codzienność nasza

Codzienność wspólna bliskością porasta,
Gdy w dłoniach naszych rosną wszystkie sprawy,
A wspólnym celom bliskość ta wyrasta,
Niby drogowskaz, niby bieg Wełtawy.
 
Wiem że wciąż biegniesz, bo i taka pora,
Przeszkody strącasz, albo przeskakujesz,
Głowa zajęta, sprawy niby zmora,
Czekają Ciebie, więc je rozwiązujesz.
 
W tej porze miła, Twego huraganu,
Starał się będę, przed wiatrem osłonić,
W miejscu co wskażesz, na kształt parawanu,
Innej nie widzę drogi oraz broni.
 
Podam dłoń mocną, albo czułą rękę,
Gdy sił niewiele zostanie Ci w chwili,
Każdej sekundzie składam wciąż podziękę,
Życia mojego. Życie Twe umilę.

Margot
2 october 2010 at 09:07

Piękne słowa, dla bliskiej osoby. I bardzo mi się podoba: podam dłoń mocną, albo czułą rękę... :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
2 october 2010 at 16:56

Pięknie.Tylko pozazdrościc :)

report

Hefajstos44
3 october 2010 at 16:09

Dziękuję i pozdrawiam:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register