25 may 2010

poetry

violetta
violetta

Anioł

Rozkosznie mrużę oczy, chmury nie mają mięśni,
a wyglądają jędrnie; moje słodkie i miękkie.
Kiedy jestem z tobą zrywam jak puch z koca.

Przebiegasz delikatnie po moim ciele, stąpając boso
najpierw na brzuch, potem na ramię, gdzieś jeszcze;
twoje stopy zimne ze strachu. Udało mi się.

alt art
18 may 2013 at 16:22

unikam aniołów..

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register