Dom dla samotnych

Nigdy się nie spotkaliśmy,
choć mieszkaliśmy obok siebie
jedną ścianą tylko oddzieleni od widoku swoich twarzy

wieczorami słyszałam muzykę dochodzącą od ciebie
wdzierającą się wszystkimi możliwymi szparami
grałeś na skrzypcach – tak przejmująco
jakby te skrzypce płakały za ciebie

wieczorami przykładałam ucho do ściany
z nadzieją może, że choć tak przytulę
wysłuchując każdej nuty twojego żalu

zamieszkałeś tu po śmierci żony…

w tym domu każdy kogoś stracił
to taka przystań dla samotnych
których serce nie chciało się zrosnąć

dziś ode mnie odszedł kolejny przyjaciel
i teraz ja płaczę dźwiękami pianina
może teraz ty ucho przykładasz do ściany
wysłuchując każdej nuty mojego żalu.

Roberto Szymański
23 may 2010 at 13:53

Świetne! Wzruszyło mnie.

report

Hanna Mazankiewicz
23 may 2010 at 19:57

Dzięki serdeczne

report

bukszpan
24 may 2010 at 01:29

Mnie się też spodobało. Pięknie:) Pozdrawiam bukszpan

report

Hanna Mazankiewicz
24 may 2010 at 10:08

Cieszy mnie, że się podoba. Dziękuję i również pozdrawiam Alex

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
26 may 2010 at 22:27

bardzo dobre. zastanawia...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register