7 june 2010

poetry

Yaro
Yaro

wspomnieniami karmię się

Zapomniałaś
Silne ręce tuliły cię
Uśmiech na twoich ustach
Zgaszony jednym gestem
Śmiałaś się tak głośno
Pamiętam
Bardzo chciałbym to usłyszeć
Słów mam ciągle za mało
Pustka mieszka w mych ustach
Nie pamiętam
Złość kolcami nie raniła
Naszych małych snów
Twoje delikatne palce
Dotykały mych ramion
Jak skrzydeł gołębich piór
Usta tak różowe
Kleiły się do moich ust
W zamian za promienie ciepłych słów
Byliśmy dla siebie
Każdej nocy
Jednym tchnieniem
Fiołkowych oczu spojrzeniem
Zapachem lata poranka oddechem
Zapach siana w powietrzu
Jesienny kolor włosów złocistych
Sprężynek skręconych warkoczy
Twe małe stopy śpieszyły
Kroki ostatnich chwil
Wśród gwiazd
Powiedziałem żegnaj
Wycierając łzy

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register