było ciężko i zimno
mróz trzymał za mordę
postawili
koksowniki koło przystanków
ludzie grzali się czekając na autobus do pracy
paliłem papierosa
gdy jakaś sierota życiowa wyjęła kiełbasę
jadła łakomie
jakby przed egzekucją jakiegoś pajaca
koksownik stał blisko i zapamiętał go z pyska
dobry wiersz Jaro, od kilku godzin mysle o koksowniku, zeby ktos mu tak machnal wreszcie fotke! jakaś*
report
Szelu, dzisiaj piszesz o zdjęciach koksownika, jutro pewnie będzie kilka podpięć :)))
report
oby Natali, nareszcie moze mi sie to cieple cudo zobaczyc:)
report
jutro specjalnie dla Ciebie pójdę na spacer w kierunku koksownika :)))
report
jestes kochana Natali, nie to co ten lobuz Pan Bin Szu ktory mnie w nocy do biblioteki posyla ...ehhh dziekuje z gory:)
report
:))))))
report
jeszcze przegapilam ludzi*
report
na pewno dobrze przemyslales wklejenie tego wiersza tutaj?:) ja bym sie jeszcze zastanowil:)
report
a gdzie bys go wkleil, he? :P
report
zdecydowanie nigdzie, wybaczcie:)
report
e tam, temat ciekawy i wiersz niezly, masz dzis chyba zly dzien:(
report
niestety nie widze tu ani tematu ani wiersza, ale coz, czlowiek bywa omylny, byc moze tak wlasnie jest tym razem:)
report
a co masz za duzo kielbasy? jak masz to sie podziel, chetnie bym ja zjadla, i ciepla tez mi potzreba:) tylko nie mow mi ze kiedy indziej, bo cie zjem bez pieczenia:)
report
kiedy indziej:P :)
report
jestes okropny chytrusie!! wszystkiego mi zalujesz nawet wiersza:(
report
ja zaluje Ci wiersza? musialbym chyba wszystkie bilblioteki pozamykac:)
report
co!! chcesz mnie jeszcze wypedzic stad do biblioteki, nie zgadzam sie na taki uklad!:p
report
dobra koniec prywaty pod wierszem bo sie Autor pogniewa:) marsz do biblioteki!
report
znalazlam wiersz z koksownikiem i u siebie:)
report