27 july 2010

poetry

Just M
Just M

jak dziś...

w rzędzie stoję, obok brat
ode mnie młodszy, tak z pięć lat
z nadzieją w oczach,
że zwrócą uwagę,
że palcem wskażą
"tak tych dwoje"

ręce do nich już wyciągamy
do prawdziwego domu,
do taty i mamy


"matka do adopcji Was nie dała"
szepnęła Pani (chyba Ania)


na przechowanie,
bo bieda,
bo ojca nie ma,

a żyć dzieci kochane trzeba




19.04.2010.

Margot
27 july 2010 at 09:31

Treść wiersza,bardzo mnie poruszyła. Znam takie sceny. Pozdrawiam

report

Florian Konrad
29 december 2011 at 18:11

częstochowszczyzna aż boli :(

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register