ślubowałaś
że mnie nie opuścisz
aż do śmierci
a po trzecim dziecku
opuściłaś
już był dom i pies
chociaż bez trawnika
lecz mnie nie widziałaś
a teraz
kręci się stara płyta
czkawką do miłości
groźbą i tuleniem
w próbie powrotu
i nawróceniu bo boga
za późno
tamtych nas z deptaku
już nie ma
"tamtych nas deptaku już nie ma" cos tu nie gra Stanislawie _milego:)
report
.. dzięki , zezarło mi " z" , ma być " tamtych nas z deptaku " - pozdrawiam ..
report