29 october 2011

poetry

Jerzy Wilski
Jerzy Wilski

* * *


dopóki nie znasz

chcesz mieć na całe życie


święte prawo własności

to zbyt mało


aby przyzwyczaić się

do migren

prania skarpetek


wspólnego udawania
zachwytu
nad brakiem wyboru




Nesca
29 october 2011 at 22:21

chyba już słyne z tego, że nie lubię urywanych wersów. tu nie przeszkadzają ale przy końcowce bym pogmerała...

report

issa
29 october 2011 at 23:11

Tak jak w poprzednim Twoim tekście: nie potrafię spostrzec liryczności. W zamian mam wałkowanie małżeństwa, by wyspowiadało się ze stereotypów. Po co tych ludzi wzięto na liryczne tortury - nie wiem.

report

Jerzy Wilski
29 october 2011 at 23:19

... :) Nesca i issa... witam...dzięki za odzew ...sorry za ...ale pisane "na kolanie" :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register