|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (989) Photography (427) Graphics (28)
Postcards (2) About me Friends (6) Collections (1) | |
podglądam zawzięcie mojego sąsiada
jak wylatuje z gniazda i rzadko do niego wraca
podglądam małego chłopca jak szuka w trawie
obok topoli czego nigdy nie zgubił i nie dorósł
podpatruję kobietę z naprzeciwka jak się w sobie ukrywa
gdy nikt nie przychodzi na umówione spotkania
podpatruję siebie w lustrze jak się wypinam treścią
na to wszystko co głupotą olśniewa po nie w czasie
i tyle z tego mam co mam kilka drobnych wierszy
poczucie bezsilności która nic nie może zmienić
kilka modlitw w krzyku rozpaczy nad bezmyślnością
gdy z ukrycia podgląda mnie sąsiad w chwili powrotu
dosyć ciekawie piszesz:))
report
"podglądam zawzięcie mojego sąsiada / jak wylatuje z gniazda i rzadko do niego wraca / podglądam małego chłopca jak szuka w trawie / obok topoli czego nigdy nie zgubił i nie dorósł // [...] i tyle z tego mam co mam kilka drobnych wierszy / [...] gdy z ukrycia podgląda mnie sąsiad w chwili powrotu". Tak może wyglądać Twój tekst, gdy mniej koncentruje się na piętnowaniu i bezsilności. I wydaje się, że wtedy jest znacznie ciekawszy.
report