|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (1247) Prose (22) Diary (96) Photography (218)
Postcards (34) About me Friends (122) Collections (4) | |
Wasze i nasze głupie miny
przydałyby się zastrzyki
lub zimny prysznic
na zdrowie
pij pij jak królowa
życzeniom nie ma końca
król Midas leży w rowie
drzewa szumią o oślich uszach
a złoto królową zamienia w kurwę
i już otworzyło się niebo gwiazdami
nieswoimi
z szaleństwa testujemy nerwy psów
władczym egoizmem
i już po zupełnie jak co roku
o tej porze
aniołowie jeszcze w miastach grają
fałszywe tony
my uspokojeni lawirujemy między
poscielą zdartą maską i sukienką
..nic specjalnego się nie stało
kawa smakuje jak co dzień rano
stan podniecenia opadł
serdeczność sarkazmem zaleciała
już bez euforii czekamy
na podwyzki leków gazu paliw
potem czas na
rewizyty
nowe kredyty
cmoknięcie i przytulenie
będzie dobrze przeżyjemy
kolejny
no i powiało realizmem;))))
report
Nie da się powtórzyć pierwszej miłości,pierwszego uniesienia,szaleństwa.Nie da się zobaczyć pierwszy raz czegoś co już się widziało.Mimo to wiem,że można zobaczyć inaczej...Pozdrawiam;))
report
to nie pierwszy raz to ciągłość rok po roku i zawsze jest inaczej ..każdy widzi inaczej i przeżywa swój rok
report
nic się nie stało, kolejny rok minął, znowu to samo, wmawiają ludziom, że będzie drożej, zabierając coraz więcej dla siebie, na sylwestra nowe nadzieje, a po balu jest coraz gorzej, nic się nie stało, ciągle kochamy, znowu za mało, miłość wypala dziury w pamięci, nic się nie stało, rosną nam dalej dzieci i chęci :))
report