11 december 2011

poetry

RENATA
RENATA

Koń by zapłakał a ja już nie chcę

Nie będę twoja spokojną przystanią
nie będę fraszką igraszką zabawką blaszaną
nie będę słodka bezą i pianką
nie będę myszką i wieczną kochanką

nie będę resztą i bezmyślną nocą
niekontrolowanym rozproszeniem dnia
zdławioną tęsknotą
początkiem końca i końcem początku

zagłuszaczem myśli
rękawem do wypłakania
lalką do przytulania

 nie będę Julią wierną na balkonie
nie uschnę nie spłonę
spadaj do żony

milena
11 december 2011 at 23:15

literówka 'lalką' :0) niech spada, faktycznie :))

report

Bazyliszek
12 december 2011 at 00:15

wlasnie niech spada, pamietasz Renatko?:))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register