26 november 2011

poetry

RENATA
RENATA

u moich stóp

Jestem twoim bogiem-powiedział
mąż -przysięgałaś
być posłuszna
i drżeć tylko z przyjemności

nie będziesz miała innych
przede mną i poza mną
nie próbuj wesoło świergotać
gdzieś kawę spijać z luzackim spokojem
nie rozglądaj się wokół z zaciekawieniem
 
i odbieraj ten cholerny telefon
przecież
z daleka wyglądamy
tacy szczęśliwi

bosonoga - Gabriela Bartnicka
26 november 2011 at 14:15

Proponuję: "wyglądamy na szczęśliwych" lub " jesteśmy tacy szczęśliwi"

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
26 november 2011 at 14:17

Popraw, proszę, spacje przed i po myślnikach. Straszny ten mąż :-) :-) Pozdrawiam

report

Meris
26 november 2011 at 15:04

przysięgała drżeć tylko z przyjemności? no to chyba nie taki straszny ten mąż... :)

report

Hm... Powiem tylko tyle, że poezja Renaty staje się klasą sama w sobie..., staje się rozpoznawalna i przyciagająca uwagę...

report

q
28 november 2011 at 10:32

Poezja z domieszką ironii ma wykwintny smak. Świetny wiersz!

report

JoT Eff
28 november 2011 at 10:34

"na takich szczęśliwych" - może lepiej by zabrzmiało? Do przemyślenia. Ogólnie bardzo fajne.

report

An - Anna Awsiukiewicz
28 november 2011 at 15:33

I ilu takich "bogów" jest na świecie:) Tyle tu prawdy:)

report

RENATA
28 november 2011 at 15:34

od takich bogów uchowaj nas Panie ...niestety wiersz na faktach

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register